Wiadomości

Giertych: Spokojnie oczekuję na zapowiedziany wniosek o aresztowanie

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Po raz 21 Roman Giertych zignorował wezwanie prokuratury. Wcześniej śledczy odgrażali się, że jeżeli mecenas ponownie zignoruje wezwanie, to może zostać aresztowany.

Śledczy chcą przedstawić Giertychowi dodatkowe zarzuty w sprawie dotyczącej przywłaszczenia ponad 72 mln zł na szkodę giełdowej spółki Polnord. Co więcej, zebrany materiał ma dowodzić, że doszło do przestępstwa, na którym korzystał słynny mecenas. Nowe dowody mają uzasadniać postawienie mu dodatkowych zarzutów.

Prokuratura przestrzegała, że jeżeli były wicepremier kolejny raz nie stawi się na wezwanie, to funkcjonariusze wystąpią do sądu z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie. – Jest to konieczne w sytuacji, gdy miejsca przebywania podejrzanego nie znają – jak deklarują – ani jego żona, ani współpracownicy. Okoliczności wskazują zaś, że Roman G. celowo ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości, wiedząc o kierowanych do niego wezwaniach i nowych zarzutach prokuratury – przekazał Łukasz Łapczyński rzecznik Prokuratury Krajowej.

Z Prokuratury drwi sobie jednak sam mecenas. Roman Giertych po raz kolejny zignorował wezwanie. “Spokojnie oczekuję na zapowiedziany wniosek o aresztowanie mnie w związku z dzisiejszym brakiem stawiennictwa. Ponieważ wiem, że nie popełniłem nigdy żadnego przestępstwa, to jestem spokojny o efekt tego wniosku” – napisał na Facebooku.

“Jeszcze raz podkreślam, zgodnie z orzeczeniami sądów nie jestem podejrzanym w tej sprawie, gdyż nie postawiono mi zarzutów. W tej sytuacji wszelkie wzywania mnie na przesłuchanie celem ‘uzupełnienia i zmiany zarzutów’ mają charakter bezprawny, gdyż uzupełniać lub zmieniać można jedynie zarzuty osobie już podejrzanej” – dodaje w swoim wpisie.

/dorzeczy.pl/

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!