Gospodarka Wiadomości

Dostawy zestawów artylerii rakietowej Homar mogłyby się rozpocząć w dwa lata po podpisaniu umowy

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

– Dostawy zestawów artylerii rakietowej Homar mogłyby się rozpocząć w dwa lata po podpisaniu umowy; celem negocjacji nie jest zakup gotowego systemu, lecz uruchomienie centrum produkcyjno-serwisowego w kraju – zapewnił wiceprezes PGZ Maciej Lew-Mirski.

– Pierwsze dostawy mogłyby nastąpić w ciągu dwóch lat od podpisania umowy – powiedział w piątek Lew-Mirski, podsumowując stan negocjacji w programie dywizjonowego modułu ogniowego wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Homar.

Podkreślił, że nie chodzi tylko o zakup amunicji, w tym pocisków o zasięgu 300 km.

– Państwo polskie zdecydowało, że istotą tego programu będzie ustanowienie zdolności w Polsce, że to nie będzie sam zakup efektorów, tylko zbudowanie centrum produkcyjno-serwisowego – powiedział.

Dodał, że centrum, które ma wytwarzać, serwisować i modernizować elementy systemu, to najdroższa część program, ma ono ponadto „być hubem dla transferu technologii, które kupimy”.

Według wiceprezesa jeśli negocjacje z firmą Lockheed Martin, dotyczące także transferu technologii zakończą się powodzeniem, umowa zostanie podpisana w pierwszym półroczu 2018 r.; jeśli nie, nastąpi to w drugim półroczu przyszłego roku. Lew-Mirski zaznaczył, że choć rozmowy toczą się z amerykańskim koncernem, PGZ rozmawia także z turecką firmą Roketsan oraz izraelskimi IMI i IAI (zaproponowały pocisk LORA -Long Range Artillery), które wyraziły zainteresowanie programem Homar, ale współpracują z PGZ także przy innych projektach.

W lipcu konsorcjum zawiązane przez PGZ i dziewięć spółek Grupy oraz prywatną WB Electronics zarekomendowało koncern Lockheed Martin – producenta zestawów artyleryjskich HIMARS (High Mobility Artillery Rocket System) – jako partnera do dalszych rozmów w sprawie programu artylerii rakietowej Homar. W listopadzie Departament Stanu USA wystąpił do Kongresu o aprobatę warunków sprzedaży Polsce elementów systemu HIMARS.

Nawiązując do zakładanej polonizacji Lew-Mirski powiedział, że ponad 80 systemów ma być produkowanych w Polsce, w tym pojazdy z napędem 4×4 – 6×6 i 8×8; wyprodukowanych zostanie 18 rodzajów sprzętu, których nie zawiera system HIMARS.

Ze względu na niewielką liczbę zamawianych pocisków nie będzie polonizowany pocisk ATACMS o zasięgu 300 km. Pocisk GMLRS przeznaczony do rażenia celów na odległość do 70 km ma natomiast zawierać polskie systemy łączności, kierowania ogniem, kontroli lotu, system namierzania, czujnik zbliżeniowy, silnik rakietowy, elektroniczny zapalnik; krajowej produkcji mają być też nawigacja i kontener na pociski.

Wprowadzenie do polskich sił zbrojnych wieloprowadnicowej artylerii rakietowej w ramach programu Homar, to jeden z głównych programów ujętych w planie modernizacji technicznej do roku 2022. Według ministra obrony Antoniego Macierewicza armia potrzebuje 160 wyrzutni tego systemu. Wartość programu szacuje się na 8-10 mld zł.

/wpolityce.pl/

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!