Świat Wiadomości

Była rzeczniczka uderza w Zełenskiego. „Skorumpowany narkoman”

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Julia Mendel, która pracowała jako rzeczniczka prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, wywołała polityczną burzę po głośnym wywiadzie udzielonym Tuckerowi Carlsonowi. W rozmowie padły wyjątkowo ciężkie oskarżenia pod adresem ukraińskiego przywódcy – od zarzutów zażywania narkotyków, po twierdzenia, że Zełenski miał blokować możliwość zakończenia wojny z Rosją z powodów politycznych. Wywiad natychmiast stał się jednym z najgłośniejszych tematów ukraińskiej debaty publicznej, choć większość mediów głównego ścieku na Ukrainie starała się go marginalizować.

Była rzeczniczka uderza w Zełenskiego. . Mendel pełniła funkcję rzeczniczki prezydenta Ukrainy w latach 2019–2021 i przez długi czas była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy administracji Zełenskiego. W rozmowie z Carlsonem przedstawiła jednak obraz całkowicie odmienny od oficjalnej narracji budowanej przez Kijów od początku wojny. Według niej Zełenski miał być człowiekiem impulsywnym, emocjonalnym i skoncentrowanym przede wszystkim na własnej karierze politycznej, choćby po trupach. Kobieta nazwała go wręcz „emocjonalnym manipulatorem” oraz „aktorem stale zmieniającym maski”.

Największe kontrowersje wywołały jednak sugestie dotyczące zażywania narkotyków przez prezydenta Ukrainy. Mendel zaznaczyła, że sama nigdy nie widziała tego bezpośrednio, ale – jak twierdziła – w otoczeniu Zełenskiego miało to być „tajemnicą poliszynela”. Opisywała sytuacje, w których prezydent znikał na kilkanaście minut, po czym wracał „jak inna osoba”, sugerując przy tym używanie kokainy. Tego rodzaju oskarżenia nie zostały poparte żadnymi konkretnymi dowodami (- co byłoby trudno), jednak sam fakt, że padły z ust byłej współpracowniczki przywódcy, sprawił, że wywołały ogromny rezonans medialny.

Jeszcze większe znaczenie polityczne miały jej słowa dotyczące negocjacji pokojowych z 2022 roku. Mendel twierdziła, że osoby uczestniczące w rozmowach miały przekazywać jej, iż Zełenski był gotów zgodzić się na oddanie Donbasu w zamian za zakończenie wojny, lecz później zmienił stanowisko. Według byłej rzeczniczki obecny prezydent Ukrainy miał stać się „jedną z największych przeszkód na drodze do pokoju”, ponieważ zakończenie konfliktu mogłoby oznaczać dla niego polityczne osłabienie lub nawet utratę władzy. Dlatego zdecydował się na dalszą wojnę i śmierć tysięcy Ukraińców.

Na Ukrainie reakcje po wywiadzie były skrajne. Część komentatorów uznała wypowiedzi Mendel za próbę osobistej zemsty lub politycznej prowokacji. Inni wskazują, że wywiad wpisuje się w narrację prorosyjską środowisk krytycznych wobec dalszego wspierania Ukrainy przez Zachód. Szczególne znaczenie ma tutaj osoba Tuckera Carlsona – amerykańskiego komentatora znanego z ostrej krytyki administracji USA i sceptycznego podejścia do finansowania Kijowa. Carlson od dawna jest postacią bardzo kontrowersyjną na Ukrainie, zwłaszcza po wywiadzie przeprowadzonym z Władimirem Putinem w 2024 roku.

Biuro Zełenskiego odrzuciło oskarżenia Mendel. W krótkim komentarzu przedstawiciele administracji prezydenckiej stwierdzili, że była rzeczniczka nie uczestniczyła w podejmowaniu strategicznych decyzji ani negocjacjach pokojowych, a jej wypowiedzi nie zasługują na poważne traktowanie. Według urzędników Mendel „od dawna ma problemy ze sobą”, dlatego nie ma sensu odnosić się szczegółowo do jej tez.

Cała sprawa pokazuje jednak, jak bardzo wojna informacyjna wokół Ukrainy weszła w nową fazę. W ostatnich latach Zełenski był dla Zachodu symbolem oporu przeciwko rosyjskiej agresji i jednym z najskuteczniejszych manipulatorów medialnych w świecie polityki. Temu obrazowi nie zaszkodziły nawet potężne wpadki jak np. oddawanie hołdu banderowskiemu ludobójcy w parlamencie Kanady.

Eksperci od dezinformacji wielokrotnie zwracali uwagę, że wojna rosyjsko-ukraińska toczy się nie tylko na froncie militarnym, ale także w przestrzeni medialnej i psychologicznej. Wywiad Julii Mendel wpisuje się właśnie w ten szerszy kontekst. Niezależnie od tego, czy jej słowa były wynikiem osobistego konfliktu, politycznego rozczarowania czy próby zdobycia medialnego rozgłosu, stały się one kolejnym elementem globalnej walki narracyjnej wokół wojny na Ukrainie.

NASZ KOMENTARZ: Wywiad z Mendel i moment jego publikacji są bardzo ważne, gdyż oskarżenia wobec Zełenskiego są rozdmuchiwane w momencie rosnącego zmęczenia wojną wśród państw zachodnich oraz coraz częstszych dyskusji o możliwych negocjacjach pokojowych. Nie wykluczamy, że za akcją demaskowania Zełenskiego stoją amerykańskie służby, które poprzez dyskredytację „ukraińskiego ćpuna” chcą przekonać społeczeństwa Zachodu do bezsensowności przedłużania konfliktu. Wydaje się, że ten sposób może przynieść spodziewane efekty. W skrócie: Zełenski zrobił swoje, Zełenski może odejść.

Polecamy również: Szpitale toną, ale „swoi” płyną pierwszą klasą

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!