FBI podejrzewa chińskich studentów uczących się w Ameryce o szpiegostwo

Zobacz, jak było na konferencji — zapis live ZAPIS LIVE — ZOBACZ, JAK BYŁO II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Obejrzyj nagrania →
Jak donosi portal wp.pl amerykanie coraz bardziej podejrzliwie patrzą na studentów z Chin. FBI ocenia, że wśród młodych ludzi roi się od szpiegów Pekinu. Trump miał nawet pomysł radykalnego rozwiązania. Wybrano metodę łagodniejszą, ale czasy bezkarności chińskich szpiegów się kończą.

Najnowszą chińsko-amerykańską aferą szpiegowską z uniwersytetem w tle jest przypadek Ji Chaoquna. Młody mężczyzna od 5 lat mieszka i studiuje w Chicago. Student został niedawno aresztowany pod zarzutem rekrutowania dla Pekinu amerykańskich naukowców i inżynierów. FBI uważa, że działał pod bezpośrednim kierownictwem chińskiej agencji szpiegowskiej.

Według oficjalnych danych, w roku akademickim 2016/17 w USA studiowało 350 tys. Chińczyków. To ponad połowa wszystkich zagranicznych studentów w USA. Nie wiadomo ilu spośród nich wykonuje pozaakademickie zlecenia agencji wywiadowczych z Pekinu, jednak infiltracja instytutów naukowych przez szpiegów Państwa Środka jest dużym problemem dla Amerykanów.

Kilka miesięcy temu gorąca dyskusja na ten temat wybuchła nawet w Białym Domu. Porywczy Donald Trump wspierany przez politycznych jastrzębi chciał działać szybko i zdecydowanie. Plan miał polegać na wstrzymaniu wydawania wiz studenckich dla Chińczyków. Prezydent chciał w ten sposób upiec dwie pieczeni na jednym ogniu, czyli usunąć szpiegów i zadać cios renomowanym uczelniom, które postrzega jako skupiska swoich krytyków.

Przeciwnicy tak radykalnego rozwiązania zwrócili uwagę na straty dla amerykańskiej gospodarki. Najwięcej straciłyby nie wielkie i słynne na całym świecie ośrodki akademickie, tylko mniejsze uczelnie. W sumie Chiny współpracują z ponad 100 uniwersytetami. W wielu przypadkach uderzyłoby to w elektorat Trumpa. Chińscy studenci co roku zostawiają w USA kilkanaście miliardów dolarów.

Umiarkowani doradcy prezydenta USA zwrócili także uwagę na potencjalne kłopoty dyplomatyczne radykalnego posunięcia, które Pekin miałby prawo odebrać jako afront i gest złej woli. Eksperci podkreślali także długoterminowe konsekwencjach dla amerykańskiej gospodarki, a zwłaszcza współpracy gospodarczej pomiędzy krajami.

Prof. Michael Green, azjatycki doradca Białego Domu, przyznał, że USA mają problem, ale nie należy przesadzać z reakcją. Jego zdaniem studenci z Chin w USA w większym stopniu stanowią „pomosty, nie zagrożenie”.

Sam fakt dostrzeżenia niebezpieczeństwa ze strony wysłanników Pekinu i dyskusja na jego temat jest już przełomem. Do niedawna nikt otwarcie w USA nie wspominał o tym, że komunistyczne Chiny rozpowszechniają propagandę, starają się wpływać na system edukacji, uciszają krytykę w ośrodkach akademickich i wykradają wiedzę z uczelni.

W rezultacie do Kongresu trafił projekt Ustawy o powstrzymaniu szpiegostwa i kradzieży na uczelniach. Jeśli prawo wejdzie w życie, FBI będzie mogła określać instytucje stanowiące zagrożenie dla uczelni i nakładać na nie obowiązek informowania o wszelkich związkach z tymi organizacjami.

W ustawie nie ma wprost mowy o Chinach, ale przesłanie jest jasne. Nie ma wątpliwości, że na celowniku FBI znajdą się Instytuty Konfucjusza. W USA działa 12 takich organizacji. Dyrektor FBI Christoper Wray uznał Instytuty Konfucjusza za organizacje wywiadowcze i zapowiedział, że agenci będą się im blisko przyglądać.

Czy myślicie, że chińścy studenci rzeczywiście stanowią zagrożenie? A może jest to po prosty zwykłą nagonka?

Źródło: wp.pl

MAGNA POLONIA NA E-MAIL Nie przegap najważniejszych tekstów.

Najważniejsze publikacje, nowe wydania i informacje o naszych działaniach bezpośrednio na Twoją skrzynkę.

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Magna Polonia istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować portal, wydawanie książek, działalność kulturalną i kolejne projekty Fundacji.

1,400 zł8%
Cel: 18,000 zł · brakuje 16,600 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →
POLECAMY Kancelaria Litwin Potrzebujesz wsparcia prawnego? Sprawdź ofertę kancelarii, którą polecamy naszym Czytelnikom. Przejdź do strony →