Wczoraj, 23 sierpnia br. Sławomir Mentzen opublikował ponad godzinny materiał, w którym przedstawił kulisy swojej interwencji w Suwałkach dotyczącej pobicia polskiego chłopca podczas meczu piłkarskiego. Mimo tego, że chłopiec został poszkodowany i trafił do szpitala z pęknięciem czaszki, to on został oskarżony, a policja, mimo świadków, trzymała stronę turańskich napastników. Tak rozwija się w Polsce znana z Zachodu poprawność polityczna, w ramach której imigranci są świętymi krowami, a tubylcy ofiarami naciąganych oskarżeń o nienawiść.
Ukraińcy pobili Polaka, po czym oskarżyli go o rasizm. Do zdarzenia miało dojść w marcu br. W trakcie meczu drużyna Polaków zaczęła wygrywać, a zawodnicy z Ukrainy mieli stawać się coraz bardziej nerwowi, dochodziło do fauli, przepychanek i coraz bardziej agresywnej gry. W pewnym momencie jeden z ukraińskich zawodników miał popchnąć polskiego chłopca. Kiedy ten schylił się, żeby podnieść okulary, miał zostać mocno uderzony w twarz. Stracił przytomność i doznał poważnych obrażeń, wylądował w szpitalu.
Na miejscu policja miała spisać świadków zdarzenia, jednak ukraińscy zawodnicy po wszystkim mieli uciec. Rodzice pobitego chłopca zgłosili sprawę jako pobicie. Jak relacjonuje Mentzen, kiedy przyszli na policję, ku ich zaskoczeniu zobaczyli tam matkę ukraińskiego chłopca oraz jego samego. Nie pojawili się oni jednak po to, żeby przyznać się do pobicia. Złożyli natomiast zawiadomienie dotyczące rzekomego znieważenia na tle narodowościowym przez wszystkich kolegów z drużyny pobitego chłopca.
Mentzen rozmawiał ze świadkami i, jak twierdzi w materiale, ich relacje potwierdziły przedstawianą przez Polaka wersję wydarzeń. Świadkowie mieli wskazywać, że to zawodnicy z Ukrainy zachowywali się agresywnie, a ze strony polskich chłopców nie padły żadne wyzwiska czy znieważające określenia odnoszące się do narodowości.
Najbardziej bulwersujące, zdaniem Mentzena, było jednak to, że policja miała w pierwszej kolejności zająć się właśnie zawiadomieniem dotyczącym rzekomego znieważenia, zamiast skupić się na sprawie pobicia. Jak relacjonował, policjanci mieli pojawić się u rodziny pobitego chłopca właśnie w związku z zarzutem dotyczącym znieważenia, podczas gdy sprawa samego pobicia nie była traktowana z podobną pilnością.
Na tym sprawa się nie skończyła. Według relacji Mentzena do rodziny zaczęli przychodzić również kuratorzy, co dodatkowo wzbudziło jego oburzenie. W związku z całą sytuacją poseł zdecydował się pojechać do Suwałk i przeprowadzić interwencję poselską na policji. Jak pokazuje w ponadgodzinnym materiale opublikowanym 23 sierpnia, na miejscu miał czekać ponad 40 minut na rozmowę z komendantem. Ostatecznie przedstawiciele policji mieli stwierdzić, że funkcjonariusze postępowali prawidłowo i nie mieli sobie nic do zarzucenia, wyjaśnili również ścieżkę prawną.
Cała ta sprawa jest mocno absurdalna. Warto jednak dodać, że na tym etapie sprawa znajduje się w sądzie i ostateczne rozstrzygnięcie będzie zależało właśnie od postępowania sądowego, zarówno w sprawie pobicia, jak i w sprawie dotyczącej rzekomego znieważenia. Co ciekawe, z materiału wideo wynika, że adwokat obywatela Ukrainy miał doradzać przyjęcie takiej ścieżki (oskarżenia o rasizm) i błyskawiczne złożenie zawiadomienia o rzekomym znieważeniu na tle narodowościowym, co miało odwrócić uwagę od sprawy pobicia, żeby druga strona się wycofała.
Dla szerszego kontekstu Mentzen rozmawiał również z jedną z kierowniczek Związku Ukraińców w Polsce. Cała rozmowa może wzbudzić ogromne oburzenie. W jej trakcie wyraziła ona zrozumienie dla sytuacji, w której chłopiec został pobity w związku z rzekomym znieważeniem. Co prawda nie pochwaliła samego pobicia, ale wyraziła „zrozumienie”.
NASZ KOMENTARZ: Jak już wielokrotnie pisaliśmy, Polsce nie potrzeba murzynów, by byli u nas „świętymi krowami” do tłamszenia Polaków z tytułu „mowy nienawiści”. Do tego, aby robić z nas obywateli drugiego sortu i chłopców do bicia (dosłownie!) wystarczą Ukraińcy. Co równie ważne, w tej sprawie organizacje pokroju OMZRiK nabrały wody w usta. Ich zadaniem -i to wiadomo nie od dziś- jest bowiem ściganie wyłącznie Polaków, tak by nas zastraszyć i osłabić narodową chęć obrony przed agresywnymi obcokrajowcami.
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!




