Berlin zaostrza zasady dotyczące pobytu obywateli Ukrainy w wieku poborowym. Chodzi przede wszystkim o mężczyzn w wieku od 23 do 60 lat, którzy przyjeżdżają do Niemiec i nie są w stanie wykazać, że zgodnie z ukraińskim prawem zostali zwolnieni z obowiązków wojskowych albo legalnie opuścili Ukrainę. Jak informuje Deutsche Welle, osoby przebywające w Niemczech bez podstawy prawnej do pobytu mogą w konsekwencji zostać objęte procedurą wydalenia.
Niemcy chcą deportować ukraińskich dekowników. Zmiana jest związana z nowymi zasadami unijnego systemu tymczasowej ochrony dla osób uciekających przed wojną na Ukrainie. W lipcu państwa UE uzgodniły przedłużenie ochrony do 4 marca 2028 roku, jednocześnie wprowadzając ograniczenie dotyczące nowych wnioskodawców. Tymczasowa ochrona ma być przyznawana osobom, które wywiązują się ze swoich obowiązków wojskowych wobec Ukrainy.
Kluczowe znaczenie ma fakt, że regulacja nie oznacza automatycznego odebrania ochrony wszystkim ukraińskim mężczyznom przebywającym już w Niemczech. Rada UE wyraźnie zaznaczyła, że nowe ograniczenie dotyczy osób ubiegających się o tymczasową ochronę po raz pierwszy. Nie obejmuje ono osób, które już korzystają z ochrony tymczasowej w państwach Unii.
W praktyce nowo przybyły Ukrainiec w wieku objętym obowiązkiem wojskowym będzie musiał wykazać, że jego wyjazd z Ukrainy był zgodny z tamtejszymi przepisami. Może to nastąpić poprzez przedstawienie dokumentu potwierdzającego zwolnienie z obowiązku wojskowego albo innego dowodu wskazującego, że dana osoba była uprawniona do opuszczenia Ukrainy.
Unijne dokumenty wskazują wprost, że jako przykład takiego potwierdzenia może służyć paszport ze stemplem wyjazdowym ukraińskich władz albo dokument – papierowy lub elektroniczny – potwierdzający zwolnienie bądź wypełnienie obowiązków wojskowych.
Przedział 23–60 lat wynika ze specyfiki ukraińskich regulacji dotyczących obowiązku wojskowego. W dokumentach Komisji Europejskiej wskazano, że ukraińscy mężczyźni w wieku 25–60 lat są objęci obowiązkiem mobilizacyjnym. Z kolei osoby w wieku 23–25 lat znajdują się w grupie rezerwistów. Jednocześnie mężczyźni w wieku 18–22 lat, po zmianach ukraińskich przepisów z 2025 roku, co do zasady mogą opuszczać Ukrainę.
Dlatego nowe rozwiązania dotyczą przede wszystkim grupy, w przypadku której ukraińskie przepisy mogą ograniczać możliwość legalnego opuszczenia kraju. Nie oznacza to jednak, że każdy mężczyzna w wieku 23–60 lat zostanie pozbawiony prawa do ochrony. Jeżeli posiada podstawę prawną do wyjazdu, np. odpowiednie zwolnienie z obowiązku wojskowego, może spełnić nowe wymogi.
Samo niespełnienie nowych warunków nie oznacza automatycznej deportacji do Ukrainy. Najpierw pojawia się problem podstawy prawnej pobytu. Jeżeli osoba nie otrzyma tymczasowej ochrony ani nie posiada innego tytułu pobytowego, jej sytuacja migracyjna może zostać uznana za nieuregulowaną. W takim przypadku niemieckie władze mogą rozpocząć procedurę dotyczącą obowiązku opuszczenia kraju, a w określonych okolicznościach także procedurę wydalenia.
Znaczenie nowych przepisów w Niemczech jest szczególnie duże, ponieważ kraj ten przyjął największą liczbę pseudouchodźców spośród wszystkich państw UE. Według Eurostatu pod koniec kwietnia 2026 roku w Niemczech znajdowało się około 1,28 mln osób objętych tym mechanizmem, co stanowiło około 29 proc. wszystkich beneficjentów tymczasowej ochrony w Unii Europejskiej.
Dla Berlina kwestia napływu ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym ma więc zarówno wymiar migracyjny, jak i polityczny. Nowe przepisy mają ograniczyć możliwość korzystania z ochrony przez osoby, które nie powinny były opuścić kraju. Najważniejszą informacją pozostaje fakt, że Unia Europejska nie wycofuje się z systemu tymczasowej ochrony. Przeciwnie – został on przedłużony do marca 2028 roku.
Zmienia się natomiast sposób traktowania części nowych przybyszów. W przypadku mężczyzn w wieku poborowym państwa członkowskie mogą wymagać dokumentów potwierdzających, że ich wyjazd z Ukrainy był zgodny z obowiązującymi tam przepisami.
W efekcie Ukrainiec w wieku 23–60 lat, który przyjedzie do Niemiec bez wymaganych dokumentów i nie będzie miał innej podstawy pobytu, może znaleźć się w zupełnie innej sytuacji niż osoba, która już wcześniej uzyskała ochronę tymczasową.
W ten sposób, informację o możliwych deportacjach należy rozumieć przede wszystkim jako konsekwencję utraty lub nieuzyskania legalnego statusu pobytowego, a nie jako decyzję o automatycznym odsyłaniu wszystkich ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym.
Nowa polityka oznacza jednak wyraźną zmianę podejścia: państwa UE chcą nadal zapewniać schronienie osobom uciekającym przed wojną, ale jednocześnie nie chcą, aby mechanizm tymczasowej ochrony ułatwiał wyjazd z Ukrainy osobom, które zgodnie z ukraińskim prawem mają obowiązki wojskowe.
Teoretycznie nie zmieni się wiele, gdyż kto miał z Ukrainy uciec, już to zrobił. W praktyce jednak, nowe przepisy mogą uderzyć w tych bezczelnych dekowników, którzy wyjeżdzają na Ukrainę na święta czy na wakacje. Może to znacznie skomplikować ich beztroskie bimbanie na koszt europejskiego podatnika.
Niestety, Polska pod rządem koalicji Tuska zwleka z impementacją nowych unijnych przepisów, a zatem nasza porcja dekowników jest w pełni bezpieczna.
Polecamy również: Jak osiągnąć pojednanie polsko-ukraińskie?
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!




