Polska Wiadomości

Wrocław: zasnęła w taksówce. Kazach ją zgwałcił

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Zwykły kurs taksówką z centrum Wrocławia w kierunku Leśnicy zamienił się dla pasażerki w sytuację, która mogła zakończyć się jej śmiercią. Kobieta w trakcie przejazdu zasnęła. Kiedy się obudziła, samochód nie jechał już w stronę wskazanego adresu, lecz stał na obrzeżach miasta, wśród zarośli. Co więcej, kierowca znajdował się na tylnym siedzeniu obok niej. Policja zatrzymała 38-letniego imigranta POPiS z Kazachstanu, który usłyszał zarzut dopuszczenia się wobec kobiety innej czynności seksualnej. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Wrocław został ubogacony nie tylko Ukraińcami. Pewna Polka zamówiła przejazd taksówką z centrum miasta w kierunku Leśnicy. Początkowo wszystko przebiegało tak, jak powinno. W pewnym momencie pasażerka jednak zasnęła. Gdy się obudziła, zorientowała się, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej, niż powinna.

Samochód był zaparkowany na obrzeżach Wrocławia, wokół znajdowały się zarośla, ona była częściowo rozebrana, a kierowca, zamiast siedzieć za kierownicą znajdował się obok niej na tylnym siedzeniu. Jak przekazała asp. szt. Anna Nicer z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, kobieta początkowo zaczęła krzyczeć. Szybko jednak opanowała emocje i zdecydowała się na rozwiązanie, które w tej sytuacji mogło okazać się kluczowe.

Skłoniła kierowcę, aby odwiózł ją pod wskazany przez nią adres. Nie próbowała wydostać się z samochodu w miejscu, którego nie znała, lecz czekała na moment, w którym będzie mogła bezpiecznie uciec. Kiedy zauważyła zabudowania i zorientowała się, gdzie się znajduje, wysiadła z samochodu i uciekła. Następnie zawiadomiła policję.

Sprawą zajęli się kryminalni z Komisariatu Policji Wrocław-Leśnica. Początkowo sytuacja nie była dla śledczych prosta. Pokrzywdzona miała bowiem ograniczone informacje dotyczące kierowcy oraz samochodu, którym była przewożona. Funkcjonariusze przeprowadzili jednak szereg czynności operacyjnych i procesowych, analizując zgromadzony materiał.

Jak informuje wrocławska policja, analiza tych informacji pozwoliła ustalić samochód, którym poruszał się podejrzany, jego tożsamość oraz miejsce pobytu. Po kilkunastu godzinach od zdarzenia 38-letni imigrant POPiS z Kazachstanu został zatrzymany. Zboczeniec usłyszał zarzut dopuszczenia się innej czynności seksualnej wobec pokrzywdzonej. Policja podkreśla, że na obecnym etapie jest on osobą podejrzaną, a o jego odpowiedzialności karnej ostatecznie rozstrzygnie sąd. Za zarzucany czyn grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Sprawa jest szczególnie bulwersująca ze względu na charakter sytuacji. Pasażerka korzystała z usługi przewozowej, a więc znajdowała się w samochodzie kierowanym przez osobę, której powierzyła swoje bezpieczeństwo. Zasnęła podczas przejazdu, nie spodziewając się, że po przebudzeniu znajdzie się w zupełnie innym miejscu niż to, do którego zamawiała kurs. Sprawa jak w soczewce pokazuje, że Polska powoli staje się tak samo niebezpiecznym krajem dla kobiet jak Zachodnia Europa, gdzie grasują murzyńskie i arabskie gangi gwałcicieli.

W tej historii szczególnie istotne jest zachowanie pokrzywdzonej. W momencie, gdy zorientowała się, że znajduje się w nieznanym miejscu, a kierowca siedzi obok niej na tylnym siedzeniu, zaczęła krzyczeć. Następnie jednak — jak relacjonuje policja — zachowała zimną krew i przekonała mężczyznę, aby zawiózł ją pod wskazany adres. Dzięki temu zyskała możliwość opuszczenia samochodu w miejscu, które potrafiła rozpoznać. Gdy tylko zobaczyła zabudowania i zorientowała się, gdzie jest, uciekła z auta. Dopiero wtedy mogła bezpiecznie zawiadomić policję.

NASZ KOMENTARZ: Kto wie, jak potoczyłyby się jej losy, gdyby próbowała uciekać w lesie, w którym się ocknęła. Bardzo możliwe, że imigrant zacząłby ją gonić, a dogoniwszy, zamordował i porzucił lub zakopał ciało w miejscu, w którym nigdy nie zostałoby odnalezione. Na szczęście kobieta zdołała zachować przytomność umysłu, wydostać się z samochodu i szybko zawiadomiła funkcjonariuszy. Nie doszłoby do tego, gdyby nie ściąganie do Polski półdzikich ludów z trzeciego świata. Dlatego na ławie oskarżonych, obok sprawcy, powinni zasiadać jego pomocnicy – antypolscy, proimigranccy premierzy Morawiecki i Tusk.

Polecamy również: Odmówiła udziału w „tranzycji”. Wygrała ze szpitalem

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!