Nielegalne władze Jerozolimy realizują kontrowersyjny projekt przebudowy wschodniej części miasta, która znajduje się na obszarze Autonomii Palestyńskiej. W miejscu osiedla al-Bustan, położonego w dzielnicy Silwan u podnóża Starego Miasta, ma powstać biblijny park tematyczny „King’s Garden”, odwołujący się do starożytnej historii Jerozolimy. Palestyńczycy twierdzą, że inwestycja odbywa się kosztem wielopokoleniowej społeczności, której domy są wyburzane pod pretekstem planowania przestrzennego.
Żydzi niszczą ostatnią dzielnicę palestyńską w Jerozolimie. Według doniesień brytyjskiego dziennika „The Guardian”, mieszkańcy osiedla są szantażowani i zmuszani do samodzielnego burzenia własnych domów. Powód jest czysto finansowy — jeśli rozbiórkę przeprowadzą służby miejskie, właściciele nieruchomości otrzymują gigantyczne rachunki za operację. Dla wielu rodzin oznacza to ruinę ekonomiczną. Zastraszani i szantażowani Palestyńczycy muszą wynajmować prywatny sprzęt i własnoręcznie niszczyć budynki, które często należały do ich rodzin od dziesięcioleci.
Jednym z mieszkańców, którzy zdecydował się na taki krok, jest Jalal al-Tawil. Jak relacjonuje, koszt wyburzenia przez miejskie ekipy został wyceniony na około 280 tys. szekli. Samodzielna rozbiórka jest wielokrotnie tańsza, ale – jak mówi – oznacza dramatyczny wybór między „samobójstwem a byciem zamordowanym”. W praktyce mieszkańcy zostali postawieni przed decyzją: albo sami zniszczą swoje domy, albo zostaną obciążeni ogromnymi karami finansowymi.
Osiedle al-Bustan znajduje się w strategicznym i symbolicznie ważnym miejscu Wschodniej Jerozolimy, niedaleko meczetu Al-Aksa. Izraelskie środowiska osadnicze i organizacje archeologiczne od lat prowadzą tam działania mające podkreślać żydowską historię miasta. Projekt „King’s Garden” ma wpisywać się właśnie w tę narrację — według izraelskiej tradycji w tym miejscu miał znajdować się ogród króla Salomona. Krytycy inwestycji twierdzą jednak, że archeologia i turystyka stały się narzędziem politycznym służącym zmianie struktury demograficznej miasta.
W ciągu ostatnich dwóch lat w al-Bustan wyburzono już ponad 50 domów, a kolejne są przeznaczone do rozbiórki. Część mieszkańców deklaruje jednak, że nie zamierza opuszczać tego miejsca nawet po utracie budynków mieszkalnych. Niektórzy zapowiadają życie w namiotach na ruinach dawnych domów. Dla wielu rodzin jest to kolejny etap wielopokoleniowego przesiedlenia — część obecnych mieszkańców wcześniej uciekła lub została wypędzona przez żydonazistów z innych części Palestyny podczas konfliktów z 1948 i 1967 roku.
Izraelskie władze utrzymują, że zabudowa w al-Bustan powstała „nielegalnie”, a teren nigdy nie był przeznaczony pod budownictwo mieszkaniowe. Magistrat argumentuje, że nowy park ma służyć wszystkim mieszkańcom miasta oraz zwiększyć liczbę terenów zielonych w Jerozolimie.
Według urzędników przez lata próbowano wypracować kompromis z mieszkańcami, obejmujący alternatywne lokale mieszkalne. Palestyńczycy odpowiadają jednak, że ich własne projekty zagospodarowania dzielnicy były blokowane z powodów politycznych, a uzyskanie pozwoleń budowlanych we Wschodniej Jerozolimie jest praktycznie niemożliwe dla arabskich mieszkańców miasta, z powodu ich pochodzenia.
Sprawa al-Bustan stała się symbolem szerszego konfliktu o przyszłość Wschodniej Jerozolimy. Organizacje praw człowieka i część izraelskich aktywistów oskarżają państwo izraelskie o prowadzenie polityki stopniowego wypierania Palestyńczyków z miasta poprzez presję administracyjną, wyburzenia oraz wspieranie osadnictwa żydowskiego, a także terror bojówek osadniczych. Działacz humanitarny Ir Amim Aviv Tatarsky twierdzi, że Izrael próbuje „wymazać” wielokulturowy charakter Jerozolimy, zastępując realną historię miasta „disneyowską narracją” o żydowskości miasta, przeznaczoną dla naiwnych turystów.
Temat wywołuje coraz większe emocje również dlatego, że wpisuje się w szerszy kontekst wojny w Strefie Gazy i rosnących napięć na Zachodnim Brzegu. W ostatnich latach media wielokrotnie opisywały inne przypadki presji wobec palestyńskich rodzin, w tym agresywne działania żydowskich osadników wobec mieszkańców okupowanych terenów.
Polecamy również: „Zielone pogrzeby”, czyli kolejna głupia moda z Zachodu
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!




