25 i 26 kwietnia br. w Kijowie odbywał się festiwal książki „Książkowy Kraj”. Wśród partnerów komercyjnych imprezy znalazł się Mastercard. Wśród wystawców było natomiast banderowskie wydawnictwo RAINSHOUSE, prezentujące m.in. książkę pod tytułem „Ukraiński imperializm”. Na okładce tej książki widnieje mapa, na której Chełm i Przemyśl – polskie miasta – umieszczono w granicach Ukrainy. Opis wydawniczy głosi, że „ukraiński imperializm jest sposobem na zaprowadzenie porządku” i „cywilizacyjnym drogowskazem”.
Ukraińcy masowo kolportują mapy „Wielkiej Ukrainy”. Oprócz książek, wydawnictwo RAINHOUSE sprzedaje flagi z identyczną mapą, opisując ją jako wyraz „naturalnych granic” i „przestrzeni życiowej” narodu ukraińskiego. Terminologia jest oczywiście rodem z ideologii, która doprowadziła do ludobójstwa na Wołyniu.
To nie jest żaden przypadek. W ostatnim czasie coraz częściej pojawiają się publikacje z mapami „Wielkiej Ukrainy”, obejmującymi również obszary wschodniej Polski. Tymczasem przedstawiciele ukrofilskiej kliki POPiS bagatelizują takie treści. Z ich strony pojawiają się zarzuty, że informacje tego typu są nieprawdziwe, a jeśli nawet nie są, to na pewno dotyczą niszowych inicjatyw, bez wsparcia oficjalnych struktur ukraińskich. Innymi słowy: jeśli coś nie pasuje do narracji, najlepiej uznać, że nie istnieje albo nic nie znaczy. A już na pewno nie ma to nic wspólnego z batalionem Azow.
Warto więc uporządkować fakty i przyjrzeć się, kto stoi za tymi materiałami oraz jakie są ich powiązania z Azowem — jedną z najbardziej znanych formacji wojskowych w Ukrainie. Wydawnictwo RAINHOUSE założył weteran Azowa Oleksij Rejns („Konsul”), a istotną rolę odgrywał w nim Mykoła Krawczenko („Kruk”). To właśnie oni współtworzyli projekty takie jak „Biblioteka Nacjonalisty”, jeden z bardziej rozpoznawalnych elementów działalności wydawnictwa.
Krótko o „Kruku”, który — jak się okazuje — nie był postacią znikąd:
- Od 2005 roku działał w organizacji „Patriota Ukrainy” wraz z Andrijem Biłeckim. Była to struktura określana jako „partia-armia”, odwołująca się do ideologii socjal-narodowej.
- W 2014 roku współtworzył „Czarny korpus”, paramilitarną formację walczącą z separatystami.
- Następnie struktura ta przekształciła się w batalion Azow, gdzie objął funkcję szefa kadr.
- Został również współpracownikiem parlamentarnym Biłeckiego.
- Współzakładał partię „Korpus Narodowy”, gdzie pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego.
- Kierował organizacją młodzieżową Azowa.
- W 2022 roku brał udział w obronie Kijowa.
- Zginął w marcu 2022 roku w wyniku ostrzału rakietowego.
- W ukraińskich źródłach określany bywa jako „główny ideolog Azowa”.
Kolejny aktywista, Marko Mielnik („Wyraj”), współtwórca projektu „Orientyr”, również ma podobne zaplecze — od działalności w „Patriocie Ukrainy” po struktury polityczne związane z Azowem. Jest też założycielem czasopisma „Czarne słońce”, którego symbolika bywa interpretowana co najmniej kontrowersyjnie.
Podsumowując, RAINHOUSE to inicjatywa osób bezpośrednio związanych z Azowem, w tym jego czołowych ideologów. Po śmierci „Kruka” wydawnictwo przejęło jego projekty i kontynuuje działalność, wykorzystując symbolikę Azowa oraz publikując materiały powiązane z jego środowiskiem. Dziś to właśnie „Konsul” uchodzi za jednego z głównych kontynuatorów tej linii ideowej. Tym bardziej warto przyglądać się treściom, które są w ten sposób promowane — zwłaszcza że znajdują one odbiorców także poza Ukrainą, w tym w Polsce.
NASZ KOMENTARZ: Jak uczy historia, niektóre rzeczy łatwo uznać za „nieistotne”, dopóki ktoś nie zacznie realizować mapy Wielkiej Ukrainy albo innego ludobójstwa w praktyce. Wówczas nastepuje płacz i zgrzytanie zębów, a eksperci pytają „jak do tego doszło?” i „czy można było temu zapobiec wcześniej?”
Polecamy również: USA realizują koncepcję „Wielkiego Izraela”
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!





