Otaczające nas domy, budynki użyteczności publicznej są niemymi świadkami polskiej historii. Przejawia się to nie tylko w wielkich miastach, ale nawet lokalnych wioskach i miasteczkach. Dziś dla Państwa chcielibyśmy przedstawić historię kościoła Św. Wojciecha na warszawskiej Woli.
Tragiczny los kościoła Św. Wojciecha w Warszawie. Świątynia powstała pod koniec XIX wieku. Inicjatorem jej budowy był ks. Władysław Siewierski. Kościół stał się niemym świadkiem tragedii narodu polskiego w okresie II wojny światowej. W trakcie kampanii polskiej w 1939 roku budynek był celem ostrzału artyleryjskiego i ataków lotnictwa niemieckiego. W trakcie barbarzyńskich nalotów niemieckich zniszczono dach, wieżę, wszystkie witraże i organy.
Podczas Powstania Warszawskiego kościół stał się miejscem tragedii ludności cywilnej w trakcie tzw. “rzezi Woli”. Bywa ona uznawana za najważniejszą jednostkową masakrę ludności cywilnej dokonaną w Europie w czasie II wojny światowej i za największą w historii jednostkową zbrodnię popełnioną na narodzie polskim.
2 sierpnia 1944 roku Niemcy uwięzili w kościele pierwsze grupy wygnanych warszawiaków. Świątynia stała się obozem przejściowym dla cywilnych mieszkańców polskiej stolicy. Dochodziło tam do selekcji przed rozstrzelaniem lub wysyłką do niemieckich obozów koncentracyjnych.
Trzy dni później (tj. 5 sierpnia 1944 r.) Niemcy wyprowadzili z kościoła wszystkich mężczyzn i rozstrzelali ich na przykościelnym placu. Ogólnie w trakcie Powstania Warszawskiego w okolicach kościoła rozstrzelano kilkaset osób. Łącznie przez tę świątynię przeszło blisko 90 tysięcy mieszkańców stolicy.
Na terenie kościoła żołnierze niemieccy dokonywali grabieży, dopuszczali się gwałtów oraz wykonywali egzekucje na mieszkańcach Warszawy. Przejawem braku ludzkiego spojrzenia na potrzeby cywilnej ludności przez Niemców była ich decyzja, że nie pozwalali wypędzonym opuszczać kościoła, przez co musieli załatwiać potrzeby fizjologiczne wewnątrz gmachu.
Wśród zamordowanych ofiar znajdował się m.in.: ks. Tadeusz Jachimowski, który był naczelnym kapelanem AK oraz sześć sanitariuszek i łączniczek AK wziętych do niewoli na Powiślu Czerniakowskim i rozstrzelanych 24 września 1944 roku. Na terenie dziedzińca kościoła doszło też do rozstrzelania całego oddziału AK, którego członków wzięto do niewoli na Czerniakowie.
Historia tego kościoła wpisującą się w tragiczną historię narodu polskiego jasno ukazuje jak bardzo blisko nas na co dzień znajdują się zapomniane obrazy historii naszej Ojczyzny. Wystarczy tylko rozejrzeć się wokół siebie, a dostrzeżemy prawdziwą historię Polski z jej pięknymi, a jednocześnie tragicznymi kartami.
Polecamy również: 17-latka wykiwała prezydenta i media głównego ścieku?
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!





