Polska Wiadomości Żydzi

Perfidni Żydzi domagają się głowy Berkowicza

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Pokazanie w sejmie flagi Izraela ze swastyką przez Konrada Berkowicza nie było „przypadkiem” ani „emocją chwili”. To była świadoma prowokacja i demonstracja prawdy na temat żydowskiego nazizmu. To symboliczny cios, który w europejskim kontekście zawsze działa niczym włączenie psom lampki w słynnym eksperymencie Pawłowa: wywołuje natychmiastowe oburzenie i zamyka przestrzeń do spokojnej debaty. Tu nie ma półcieni – jest typowa, żydowska reakcja zero-jedynkowa: „antysemityzm”, za który należy się kara śmierci, na razie tylko cywilnej.

Żydzi domagają się głowy Berkowicza. Posłuszne Żydom władze warszawskie odpowiedziało przewidywalnie i szybko. Kara finansowa, zawiadomienie do prokuratury, polityczne potępienie. Mechanizm zadziałał automatycznie, bez przemyślenia, bez jakiejkolwiek głębszej refleksji. Dla szabesgojów-neofitów jak komunistyczny marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty sprawa jest zerojedynkowa: w grę weszła symbolika nazistowska, a ta w polskiej i europejskiej przestrzeni publicznej pozostaje absolutnym tabu.

Afera nie zatrzymała się jednak na poziomie krajowym. Do gry weszła dyplomacja ludobójczego reżimu Izraela, który -choć dokonuje masowych zbrodni przy masowym poparciu swojego społeczeństwa- jednocześnie wciąż przedstawia Żydów na arenie międzynarodowej jako rzekome ofiary nieustających represji świata gojów. Jej oświadczenia były ostre, jednoznaczne, nacechowane emocjonalnie. Wskazano na „znieważenie pamięci ofiar Holokaustu” i przekroczenie granic dopuszczalnej wypowiedzi.

„Polski poseł Konrad Berkowicz ma wątpliwą przeszłość, obejmującą publiczne poparcie dla nazizmu” – napisał resort spraw zagranicznych Izraela, publikując archiwalne zdjęcie, na którym poseł Konfederacji wykonuje tradycyjny salut rzymski (a nie hitlerowski), znany z działań przedwojennego, polskiego i żydowskiego ruchu narodowego. Dalej było jeszcze ciekawiej: „Taka osoba nie ma miejsca w parlamencie demokratycznej Polski. Oczekujemy, że polskie władze zareagują zdecydowanie i szybko”napisali przedstawiciele zbrodniczego reżimu.

„Nie uwierzycie. Przed chwilą Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela i ambasada Izraela w Polsce wystosowały oczekiwanie do polskich władz, by zareagować na moje ostatnie wystąpienie. Zasugerowano, by pozbawić mnie mandatu posła. Rozumiecie? Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela domaga się, by polskie władze zrobiły coś, bym nie zasiadał w ławach polskiego parlamentu. To nie Izrael będzie decydować, kto może zasiadać w polskim parlamencie, a kto nie. Historia pokazała, do czego prowadzi nazizm – Polska wie o tym aż za dobrze.

Dlatego nie jesteśmy i nie będziemy obojętni na powtórkę z historii, która właśnie się odbywa na Bliskim Wschodzie. Mam nadzieję, że bezczelne kłamstwo o moim rzekomym „publicznym poparciu nazizmu” spotka się z odpowiednią reakcją polskich władz i wymiaru sprawiedliwości. A Izraelowi radzę, by zajął się prawdziwymi nazistami, których ma w swoim rządzie, na czele z premierem – zbrodniarzem i ludobójcą Benjaminem Netanjahu” – odpowiedział Berkowicz.

„Nie Wy będziecie decydować, kto może zasiadać w polskim parlamencie a kto nie. Nazistami są władze Waszego państwa na czele z Waszym premierem, zbrodniarzem Netanjahu. Życzę sobie i wszystkim, by jeszcze więcej Polaków dostrzegło Wasze zbrodnie. Zrobię wszystko, by tak się stało” – przekazał w innym wpisie.

I tu zaczyna się właściwy problem. Nie leży on w tym, że reakcja strony izraelskiej była krytyczna, zawierająca manipulację i hipokryzję oraz próbę ingerencji w wewnętrzne sprawy Polski – bo trudno, by była inna (Żydzi nie byliby wszak Żydami). Problem tkwi w tym, co zrobią polskojęzyczne władze.  Na razie nie ma żadnych informacji o formalnych próbach usunięcia posła z Sejmu.

Cała sytuacja pokazuje jedno: polityka izraelska wchodzi w fazę, w której granice są stale testowane, a Żydzi chcą już oficjalnie sterować polską sceną, ponad oficjalną demokracją. Ich język staje się ostrzejszy, a reakcje – szybsze i bardziej bezwzględne. Niestety, wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec. Juda ma bowiem ambicje by w całości kontrolować polską scenę polityczną.

Polecamy również: Podwójne standardy w Ministerstwie Kultury. Sprawa Kanye Westa

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!