Handel ludźmi to jedno z najpoważniejszych przestępstw transgranicznych, które po latach nieobecności, wraca do Europy, w wyniku masowego napływu imigrantów z „trzeciego świata”. Ostatnia akcja Straży Granicznej pokazała skalę procederu oraz sposób działania zorganizowanych grup przestępczych. Funkcjonariusze zatrzymali osiem osób podejrzanych o udział w siatce wykorzystującej cudzoziemców do pracy przymusowej. Według ustaleń śledczych ofiarami mogło paść nawet dwa tysiące osób, głównie z Ameryki Łacińskiej.
SG rozbiła grupę handlarzy ludźmi. Zatrzymani to obywatele kilku państw, w tym Ukrainy i Uzbekistanu. Grupa miała działać na szeroką skalę, werbując ludzi m.in. w Kolumbii, a następnie sprowadzając ich do Europy pod pretekstem legalnego zatrudnienia. Po przyjeździe ofiary były wprowadzane w błąd, uzależniane od sprawców i zmuszane do pracy przy użyciu przemocy oraz gróźb. Śledczy podkreślają, że wykorzystywano trudne położenie migrantów i ich brak znajomości lokalnych realiów.
Do zatrzymań doszło po spektakularnej akcji służb, która obejmowała pościg ulicami Gdańska. Podejrzani nie zatrzymali się do kontroli, dlatego funkcjonariusze byli zmuszeni użyć broni, aby unieruchomić pojazdy. Ostatecznie nikt nie odniósł obrażeń, a akcja zakończyła się sukcesem operacyjnym. W trakcie przeszukań zabezpieczono majątek wart miliony złotych, w tym samochody, biżuterię, środki finansowe na rachunkach bankowych oraz przedmioty przypominające broń.
Śledztwo w sprawie trwało od 2024 roku i obejmowało analizę działalności spółek zarejestrowanych poza Unią Europejską, które miały służyć do legalizowania procederu. Dotychczas udało się ustalić tożsamość kilkudziesięciu poszkodowanych, jednak skala zjawiska może być znacznie większa. Wobec sześciu zatrzymanych zastosowano tymczasowy areszt, a wszystkim podejrzanym grozi kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.
Eksperci podkreślają, że handel ludźmi coraz częściej wykorzystuje złożone struktury biznesowe oraz międzynarodowe sieci powiązań. Sprawcy starają się ukrywać działalność pod przykrywką legalnych przedsiębiorstw i ofert pracy, co utrudnia wykrycie przestępstwa. Jednocześnie rosnąca migracja zarobkowa sprawia, że osoby szukające lepszego życia stają się łatwym celem dla przestępców.
Rozbicie grupy przez Straż Graniczną pokazuje jednak, że współpraca służb oraz długotrwałe działania operacyjne mogą skutecznie ograniczać tego typu działalność. Sprawa wciąż ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania, co wskazuje, że śledczy nadal analizują skalę procederu i możliwe powiązania międzynarodowe. Sprawa ta pokazuje też konsekwencje, z jakimi przyszło mierzyć się Polsce w wyniku masowego napływu do kraju obywateli dzikich krajów „trzeciego świata”, takich jak Ukraina i Uzbekistan.
Polecamy również: Słynny „sędzia LGBT” okazał się kłamcą i złodziejem
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!





