Historia Pascala Kaisera, niemieckiego sędziego piłkarskiego, który w krótkim czasie zdobył międzynarodową rozpoznawalność, pokazuje jak szybko medialny wizerunek może zderzyć się z brutalną rzeczywistością śledztw i zarzutów kryminalnych. Jeszcze niedawno przedstawiany jako symbol widoczności i rzekomej normalności dewiantów seksualnych, dziś znajduje się w centrum jednej z najbardziej kontrowersyjnych spraw karnych, dotyczących niemieckiego futbolu.
Słynny „sędzia LGBT” okazał się zawodowym złodziejem. Kaiser stał się szeroko znany po tym, jak podczas meczu 1. FC Köln oświadczył się swojemu kochankowi na stadionie. Nagrania z wydarzenia obiegły media, a sędzia był zapraszany do rozmów o równości i reprezentacji „środowiska queer” w sporcie. Wizerunek ten zaczął się jednak komplikować, gdy pojawiły się doniesienia o problemach finansowych, karnych oraz konfliktach z osobami z jego otoczenia. Chodzi m.in. o kradzież oraz sfingowanie gróźb karalnych. Sędzia bowiem fałszywie twierdził, że grożono mu śmiercią oraz został rzekomo pobity przez prawicowców.
Według niemieckich mediów prokuratura w Kolonii prowadzi obecnie postępowanie dotyczące podejrzenia upozorowania przestępstw. Śledczy sprawdzają, czy groźby wysyłane do Kaisera mogły zostać sfabrykowane oraz czy rzekome ataki, które wcześniej przedstawiano jako motywowane tzw. „homofobią”, rzeczywiście miały miejsce.
W ramach dochodzenia policja przeprowadziła przeszukanie mieszkania i zabezpieczyła nośniki danych, a sam sędzia oraz jego partner analny, zostali poddani badaniom kryminalistycznym. Zgodnie z ustaleniami mediów, analizowane jest także, czy obrażenia, które pokazywano jako efekt pobicia, mogły powstać w innych okolicznościach.
Sprawa nabrała dodatkowego ciężaru, gdy zaczęły pojawiać się zarzuty finansowe. Kilka osób twierdzi, że zostało przez Kaisera poszkodowanych, a w jednym przypadku mowa jest o stratach sięgających dziesiątek tysięcy euro. Właściciel baru, w którym pracował Kaiser, oskarżył go o kradzież 8500 euro, a inni zgłaszali podobne roszczenia dotyczące długów lub zaginionych przedmiotów. Część postępowań jest prowadzona równolegle, a część już zakończyła się formalnymi oskarżeniami i skierowaniem spraw do sądu.

Warto jednak podkreślić, że na obecnym etapie obowiązuje zasada domniemania niewinności. Prokuratura i sądy dopiero badają, czy doszło do fałszywych zeznań, upozorowania ataków i innych przestępstw, a ostateczne rozstrzygnięcia należeć będzie do sądów. Jednocześnie sama historia wywołała szeroką debatę w Niemczech na temat roli mediów i polityków, którzy wcześniej reagowali na rzekome homofobiczne ataki, okazując sędziemu piłkarskiemu publiczną solidarność.
Przypadek Pascala Kaisera pokazuje, jak skomplikowane mogą być relacje między aktywizmem, wizerunkiem publicznym a realnymi faktami ujawnianymi dopiero w trakcie śledztw. Dla jednych jest to przykład manipulacji opinią publiczną, dla innych przestroga przed pochopnym wydawaniem wyroków – zarówno w jedną, jak i w drugą stronę. Ostateczna ocena wydarzeń będzie możliwa dopiero po zakończeniu postępowań i przedstawieniu pełnych ustaleń śledczych. Jedno jest pewne – nie należy ulegać emocjonalnemu przekazowi żadnego celebryty, gdyż istnieje zbyt duże ryzyko, że może to gra pozorów.
Polecamy również: Epidemia świerzbu w ośrodku dla nachodźców w Kętrzynie
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!





