Europa Wiadomości

Irlandzka skrajna lewica domaga się zakazu chrztów dzieci

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

W połowie stycznia 2026 r. skrajnie lewicowa aktywistka z Irlandii, Mary McAleese, opublikowała opinię, w której argumentowała, że chrzest niemowląt — tradycyjna praktyka katolicka — rzekomo ogranicza prawa dzieci i stoi w sprzeczności z międzynarodowymi standardami ochrony praw człowieka. Według niej fakt, iż niemowlęta stają się pełnymi członkami Kościoła Katolickiego, zanim będą zdolne do własnej decyzji, miałby stanowić naruszenie zapisów Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka (UDHR) i Konwencji o Prawach Dziecka (UNCRC).

Irlandzka skrajna lewica domaga się zakazu chrztów dzieci. Hasło rzucone przez Mary McAleese stało się natychmiastowo punktem zapalnym debaty publicznej. Dla katolickich wiernych jej argumentacja jest nie tylko błędna teologicznie, ale też ideologicznie nacechowana próbą reinterpretacji religii przez pryzmat współczesnych ideologii „praw dziecka”, które nieadekwatnie przenoszą kategorie polityczne na sferę wiary i sakramentów.

Reakcja katolików w Irlandii była szybka i jednoznaczna. Duchowni i wierni podkreślali, że chrzest niemowląt to praktyka zakorzeniona w tradycji chrześcijańskiej od pierwszego wieku, oparta na literalnym rozumieniu nakazu misyjnego Chrystusa: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je…”.

Biskup Alphonsus Cullinan wskazał, że chrzest jest aktem miłości ze strony rodziców, którzy pragną dla swoich dzieci relacji z Bogiem i możliwości życia w łasce. Wskazał również, że odroczenie chrztu do późniejszych lat byłoby niedorzeczne — nie odmówiliby przecież najmłodszym dobra fizycznego, jak chleb czy opieki medycznej, więc tym bardziej nie można traktować sakramentu jako formy „pozbawiania praw”.

Podobnie ojciec Owen Gorman wypowiedział się, że Kościół nie próbuje „kontrolować” człowieka, ale ofiarowuje mu łaskę i zbawienie, którą może przyjąć każdy, także jako dorosły. Dla katolików chrzest nie jest więc narzędziem władzy, lecz sakramentem wejścia w życie duchowe i rodzinę Kościoła.

Mahon McCann, doktorant i świeżo ochrzczony katolik, słusznie zauważył, że nie istnieje mechanizm sekularny czy kanoniczny, który zmusiłby ochrzczonego do praktykowania wiary, a wolność religijna dorosłych pozostaje nienaruszona przez sam fakt chrztu w dzieciństwie.

Problem w dyskusji z wściekłymi lewakami pokroju McAleese nie polega wyłącznie na teologicznej krytyce, lecz na ideologicznym przesunięciu ciężaru pojęć. Nazywanie sakramentu, który w tradycji katolickiej jest znakiem łaski, jako „pozbawianie praw”, jest próbą przeniesienia świeckiej terminologii i światopoglądowych kategorii na grunt religijny, gdzie mają one inną funkcję i sens.

Taka interpretacja może wynikać z szerokiego trendu w kręgach lewicowych, polegającego na tym, że wszystko, co tradycyjne i katolickie, musi zostać sprowadzone do języka indywidualnej autonomii absolutnej — a więc nawet praktyki duchowej nie można uzasadnić bez zgody „indywidualnego konsumenta” lub „obywatela-konsumenta”. McAleese w swoich argumentach zdaje się adaptować tę logikę: jeżeli nie ma świadomej zgody, to automatyczne włączenie dziecka do wspólnoty stanowi naruszenie jego praw.

Odrzucenie tradycyjnej praktyki chrztu w imię abstrakcyjnych praw jednostki, prowadzi do tego samego typu ideologicznej tyranii, którą krytycy lewicowego światopoglądu widzą też w innych dziedzinach np. wolności słowa i prasy, gdzie głównym wyznacznikiem tego, co wolno, a co nie, jest abstrakcyjna „mowa nienawiści”.

NASZ KOMENTARZ: Warto zauważyć, że ci sami skrajnie lewicowi aktywiści, którzy tak ochoczo atakują Kościół katolicki, nawet nie zająknęli się na temat żydowskich obrzędów obrzezania. W przeciwieństwie do katolickiego chrztu, są to bolesne i krwawe czynności, często powiązane z elementami praktyk pedofilskich (w ich trakcie niektórzy rabini ssą ustami penisy niemowlaków).

Zdjęcie poglądowe: Mary McAleese.

Polecamy również: Francuski sąd przyznał, że wiatraki mają zły wpływ na zdrowie ludzi

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!