Gospodarka Polska Wiadomości

Rząd Tuska podnosi podatek cukrowy

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Gdy PiS wprowadzał podatek cukrowy, oczekiwał około 3 mld zł wpływów budżetowych. Za sprawą jednak dostosowania przez producentów składów napojów, czyli dolewania soku, w pierwszym roku obowiązywania (2021 r.) wpłynęło tylko 1,6 mld zł, w drugim — 1,7 mld zł, w trzecim — 1,4 mld zł, a w czwartym 1,5 mld zł. W związku z tym, kontynuator polityki PiS – rząd KO postanowił po prostu podnieść stawkę podatku, bo „kasa musi się zgadzać”.

Rząd Tuska podnosi podatek cukrowy. Podatek ten stał się narzędziem zaspokajania fiskalnego apetytu kolejnych rządów, które pod pozorem polityki zdrowotnej coraz głębiej ingerują w działalność przedsiębiorców i drenują pieniądze z naszych kieszeni.

Producenci zaczęli omijać podatek, dokonując mieszania różnych składników. Zgodnie z prawem wystarczy dodać 20% soku, a potem dosypać cukru oraz innych syntetycznych substancji słodzących np. aspartam, czy sukralozę i cały czas pozostać poza opłatą do tego na niższej stawce VAT.

— Słodziki są niby objęte opłatą, ale proszę pamiętać, że jeśli w tym samym napoju doda się jeszcze fruktozy (co najmniej 20 proc. soku i mniej niż 5 gramów cukru na 100 ml) to od opłaty można uciec. To jest bardzo duża niekonsekwencja i swego rodzaju selektywność, która zaburza w mojej ocenie konkurencyjność.

Producenci, którzy oferują dzisiaj produkty zero cukru z tymi samymi słodzikami bez fruktozy, muszą płacić opłatę w przeciwieństwie do tych, którzy zdecydowali się nam zaserwować w składzie fruktozę. Podobnie ci, którzy zaserwują nam inną formę cukru niż fruktoza z soku, ale w tej samej ilości np. 4,9 g na 100 mililitrów zapłacą opłatę podstawową, a napój z sokiem jest z niej całkowicie zwolniony — skomentował ekspert Jakub Miszułowicz.

Do tego wszystkiego dochodzą manilupacje stawką VAT. Woda mineralna butelkowana opodatkowana jest stawką 23 proc. VAT, ale jeśli dolejemy do niej 20% soku owocowego, słodząc w ten sposób wodę, to produkt zostanie objęty już tylko 5% stawką VAT. Dodanie do napoju 20% soku obniży stawkę podatku, choć woda mineralna jest o wiele zdrowsza pod kątem otyłości od napoju z sokiem, bo nie zawiera cukru w ogóle.Co więcej, napoje, w których jest 20% soku owocowego reklamują się jako „bez dodatku cukru”, choć cukier zawierają. Klarowny napój przypomina wodę, a jednak cukier zawiera, tyle że z soku.

Rządy POPiS kierują się własną logiką. Od 2026 roku Tusk planuje jedną z największych podwyżek podatku cukrowego od momentu jego wprowadzenia. Stała opłata ma wzrosnąć z 0,50 zł do 0,70 zł za litr, część zmienna ma podwoić się z 0,05 zł do 0,10 zł, a dopłata za kofeinę i taurynę ma zostać podniesiona z 0,10 zł aż do 1,00 zł.

Łączna maksymalna opłata cukrowa ma wzrosnąć z 1,20 zł do 1,80 zł za litr, co oznacza wzrost o 50 procent i bezpośrednie uderzenie w producentów napojów, handel i gastronomię. Taki schemat podatkowy wymusza renegocjację kontraktów i dostosowanie systemów księgowych, co dla małych firm jest szczególnie problematyczne. W sektorze energetyków skala podwyżki jest tak wysoka, że podważa podstawy rentowności całej branży.

Zmiany uderzają też w segment napojów z sokiem, który dotąd korzystał z ulgowego traktowania, co grozi ograniczeniem popytu na koncentraty i destabilizacją rynku sadowniczego oraz przetwórczego. W obliczu tych zmian rynek napojów po 2026 roku będzie funkcjonował pod dominacją państwowego dyktatu podatkowego, który narusza równowagę ekonomiczną i wypiera z rynku najmniejszych producentów. Przetrwają najwięksi, zagraniczni producenci, którzy nauczyli się kombinować i dodawać do swoich produktów mniej zdrowe dodatki.

W ten sposób nie tylko jesteśmy oszukiwani na pieniądze, ale cierpi też nasze zdrowie.

Polecamy również: Żona Macrona wyprowadziła 2 mln euro z akcji charytatywnej

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!