Po raz pierwszy w historii rosyjska ropa trafiła do Pakistanu

II Powojenna Konferencja Żydoznawcza GŁÓWNE WYDARZENIE MAGNA POLONIA II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Program i szczegóły →

Rosja ma nowego nabywcę ropy. Pierwszy kontrakt „na próbę”…

Połowa zamówienia jest jeszcze w drodze. Transakcję rozliczono w chińskich juanach. Nie podano, ile Pakistan zapłacił za surowiec, ale biorąc pod uwagę, że oba kraje zmagają się z problemami finansowymi, to nowa współpraca może pomóc im rozwiązać wiele problemów.

W poniedziałek w porcie w Karaczi dokonano rozładunku 45 tys. ton rosyjskiej – poinformował pakistański minister energetyki Musadik Malik. To pierwszy w historii Pakistanu zakup ropy naftowej od Rosji. Nowy klient wynegocjował niższą cenę (nie podano, jaką), a płatność została rozliczona w chińskich juanach. Kontrakt obejmuje 100 tys. ton, z których 55 tys. jest jeszcze w drodze – poinformował pakistański minister.

Każdy nowy nabywca surowców jest dla Rosji na wagę złota, bo dotychczasowi odbiorcy z Europy wprowadzili różne sankcje i ograniczenia. W grudniu ubiegłego roku zaczął obowiązywać limit ceny baryłki rosyjskiej ropy na poziomie 60 dolarów. Zachodnie firmy nie mogą brać udziału w transporcie i ubezpieczaniu transakcji obsługujących handel powyżej limitu. Wcześniej państwa UE oraz G7 wcześniej zakazały lub ograniczyły import ropy z Rosji. Wprawdzie zakup ropy przez Pakistan jest traktowany jako „próbny”, to premier Szabaz Szarif nazwał umowę „spełnieniem obietnic”.

/wprost.pl/

MAGNA POLONIA NA E-MAIL Nie przegap najważniejszych tekstów.

Najważniejsze publikacje, nowe wydania i informacje o naszych działaniach bezpośrednio na Twoją skrzynkę.

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Ten portal istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować kolejne materiały, książki i działalność Fundacji.

0 zł0%
Cel: 18 200 zł · brakuje 18 200 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →
POLECAMY Kancelaria Litwin Potrzebujesz wsparcia prawnego? Sprawdź ofertę kancelarii, którą polecamy naszym Czytelnikom. Przejdź do strony →