W Zakopanem mimo zakazów ponownie otwarto największą na Krupówkach restaurację

Zobacz, jak było na konferencji — zapis live ZAPIS LIVE — ZOBACZ, JAK BYŁO II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Obejrzyj nagrania →
Karczma Góraleczka na Krupówkach – największa restauracja na deptaku w Zakopanem – otworzyła się dla klientów. – Nie mieliśmy wyjścia. Nie mogliśmy zwolnić 40 osób z załogi – mówią właściciele lokalu. Restauracja zapełniła się klientami w 15 minut po otwarciu.

To pierwsza restauracja na Krupówkach, która zdecydowała się otworzyć mimo oficjalnych zakazów działalności lokali gastronomicznych.

– Zdecydowaliśmy się otworzyć, bo nie mieliśmy już wyjścia. Zatrudniamy niemal 40 osób, których nie chcę mieć na sumieniu. Codziennie ktoś przychodzi z płaczem, że nie ma na czynsz na prąd, na wodę. Otwieramy naszą restauracje w pełnym reżimie sanitarnym, jesteśmy do tego przygotowani tak samo jak spełniliśmy je podczas wakacji – mówili właściciele restauracji.

Lokal nie załapał się na pomoc rządową, bo działa zbyt krótko. Sami pracownicy także przyznawali, że nie mogli liczyć na żadne wsparcie ze strony rządu.

Stanisław Gut, kierownik sali w restauracji, powiedział wprost, że wielu pracowników restauracji po prostu nie ma za co żyć.

– Otwierając lokal mamy szansę, żeby przeżyć, żeby utrzymać rodzinę, dom, spłacić swoje zobowiązania. Nie dostaliśmy żadnej pomoc – zaznaczał kierownik.

Lokal wystartował w reżimie sanitarnym. Klientom wchodzącym do środka mierzona jest temperatura, muszą zdezynfekować ręce. Muszą także mieć zasłonięte usta i nos. Maseczki mogą zdjąć dopiero przy stoliku. W maseczkach jest także cała obsługa restauracji.

Dodatkowo klienci otrzymują do podpisania oświadczenia, że nie są chorzy na COVID-19, nie przebywają w kwarantannie.

Jeszcze zanim restauracja otworzyła swoje drzwi, przed lokalem ustawiła się kolejka chętnych. Wystarczyło 15 minut, by wypełniły się wszystkie dostępne stoliki.

W restauracji obecnie dla klientów udostępniony jest co drugi stolik. W sumie – przy obostrzeniach – jest ok. 120 miejsc siedzących. Po zajęciu wszystkich dostępnych miejsc, przed lokalem i tak ustawiła się długa kolejka chętnych. Wszyscy podkreślali, że mają dość jedzenia w styropianowych pudełkach i chcą spożyć posiłek przy stole, w normalnych warunkach.

To kolejny lokal gastronomiczny otwarty w Zakopanem w ostatnich dniach, ale pierwszy na Krupówkach. Na otwarciu Góraleczki był także Piotr Drabik, właściciel kawiarni Jaga przy ul. Witkiewicza, który otworzył się w Zakopanem jako pierwszy.

– My walczymy o to żebyśmy mieli pracę. Nie chodzi o to żebyśmy się wzbogacali, chodzi nam o miejsca pracy dla naszych ludzi i możliwość pracy którą nam odebrano niezgodnie z prawem i konstytucją – mówił restaurator.

Dodał, że przedsiębiorcy muszą liczyć się z konsekwencjami po otwarciu lokali. – Mamy wezwanie na komisariat, kolejne rzeczy które nas czekają to pozwy sądowe z tytułu niezapłaconych rachunków. Na co mamy czekać? Musimy te zobowiązania zapłacić dostosować się do wyroków sądu, ale z czego stojąc i nic nie robiąc? – mówił przedsiębiorca pokazując wezwania do zapłaty zaległości.

Turyści na Krupówkach bili brawo przedsiębiorcom.

Co wy na to?

Źródło: gloswielkopolski.pl

MAGNA POLONIA NA E-MAIL Nie przegap najważniejszych tekstów.

Najważniejsze publikacje, nowe wydania i informacje o naszych działaniach bezpośrednio na Twoją skrzynkę.

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Magna Polonia istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować portal, wydawanie książek, działalność kulturalną i kolejne projekty Fundacji.

1,400 zł8%
Cel: 18,000 zł · brakuje 16,600 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →
POLECAMY Kancelaria Litwin Potrzebujesz wsparcia prawnego? Sprawdź ofertę kancelarii, którą polecamy naszym Czytelnikom. Przejdź do strony →