Europa Wiadomości

Niemiecki sąd uznał prawo aptekarzy do odmowy sprzedaży pigułki “po”

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Jak zawiadamia portal pch24.pl aptekarze w Niemczech nie wykraczają przeciwko swojej zawodowej misji odmawiając klientom wydania pigułki „po” – ocenił niemiecki sąd. Sprawa dotyczyła berlińskiego aptekarza Andreasa Kerstena. Odmówił on sprzedaży tak zwanej pigułki „po” kobiecie, która okazała mu stosowną receptę. Za swoją postawę katolik był szykanowany m.in. przez lewicowych eksterminstów.

Jak ocenił sąd apelacyjny w Berlinie, aptekarz nie wykroczył w ten sposób przeciwko powołaniu swojego zawodu, tym więcej, że w pobliżu znajdowały się inne apteki, których pracownicy nie mieli podobnych obiekcji.

Sąd powołał się przy tym na prawo do wolności religijnej, stwierdzając, że klienci nie mają prawa żądać od aptekarza, by działał wbrew swoim religijnym przekonaniom.

Kersten jest katolikiem. Był właścicielem apteki w berlińskiej dzielnicy Neukölln – zamkniętej w 2018 roku z powodów ekonomicznych. Kersten wskazywał, że ma już 59 lat i coraz mniej sił do prowadzenia apteki. Kierował nią od 1990 roku.

Gdy media nagłośniły fakt odmowy sprzedaży pigułki „po”, apteka stała się obiektem licznych ataków. Lewaccy ekstremiści na przykład obrzucali witrynę czerwoną farbą. W aptece wybijano też szyby.

Sprawa aptekarza toczyła się od kilku lat. W roku 2016 poparcie dla jego działań zadeklarowała archidiecezja Berlina.

 

Kersten nie tylko odmawiał sprzedaży pigułek „po”. Przy takich środkach jak prezerwatywy umieszczał broszurę, w której zachęcał do rezygnacji ze stosowania środków antykoncepcyjnych.

 

Sąd uznał, że aptekarz miał pełne prawo do wydawania takich broszur, a klienci nie musieli ich brać lub też mogli wyrzucać je natychmiast po opuszczeniu apteki.

Co na to nasi niezłomni “obrońcy demokracji”?

Źródło: pch24.pl

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!