Europa Wiadomości

W Europie stale rośnie liczba podpaleń kościołów

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Podpalenie kolejnego, zabytkowego kościoła katolickiego w Niemczech, gdzie sprawcy wzniecili dwa ogniska pożaru, ponownie zwróciło uwagę opinii publicznej na rosnący problem ataków na miejsca kultu. Choć pojedyncze incydenty mogą mieć różne motywy, coraz więcej raportów wskazuje na szerszy trend nasilających się podpaleń i aktów wandalizmu wobec chrześcijańskich świątyń. Zwykle za atakami stoją członkowie skrajne lewicy. Często też islamscy imigranci.

W Europie stale rośnie liczba podpaleń kościołów. Według relacji medialnych, 28 stycznia w XVIII-wiecznym kościele św. Piotra w Huttenheim ogień pojawił się w kilku punktach, co wzmacnia podejrzenia o celowym działaniu. Kobieta przebywająca w kościele i kilku przechodniów szybko zauważyli płomienie i ugasili je przed przybyciem służb. Ostatecznie pożar nie spowodował poważniejszych szkód, ale jego naprawa będzie kosztować około 8000 euro. W chwili pisania tego tekstu policja wciąż poszukuje podpalaczy.

W ostatnich latach podobne zdarzenia pojawiają się coraz częściej, a lokalne wspólnoty religijne mówią o poczuciu zagrożenia i utraty bezpieczeństwa. Z danych Observatory on Intolerance and Discrimination Against Christians in Europe wynika, że w 2024 roku odnotowano aż 2211 przestępstw przeciwko chrześcijanom w Europie, w tym 94 podpalenia kościołów – niemal dwukrotnie więcej niż rok wcześniej.

Szczególnie niepokojąca sytuacja dotyczy Niemiec, które znalazły się na pierwszym miejscu pod względem liczby podpaleń świątyń. W samym 2024 roku odnotowano tam 33 takie przypadki, a organizacje monitorujące ostrzegają o „klimacie rosnącej nietolerancji”. Eksperci podkreślają, że statystyki mogą być zaniżone, ponieważ część incydentów klasyfikowana jest jako zwykłe zniszczenie mienia, a nie przestępstwo motywowane religijnie.

Problem nie ogranicza się wyłącznie do Niemiec. We Francji liczba podpaleń i prób podpaleń kościołów wzrosła w ostatnim roku o ponad 30 procent, a pożary dotknęły również zabytkowe świątynie. Raporty wskazują, że kraje takie jak Francja, Wielka Brytania, Niemcy czy Hiszpania należą do najbardziej dotkniętych falą antychrześcijańskich incydentów. Wśród najpoważniejszych zdarzeń wymienia się m.in. zniszczenie historycznego kościoła we francuskim Saint-Omer oraz inne akty przemocy wobec wspólnot religijnych.

Specjaliści wskazują, że motywy podpaleń są różnorodne – od wandalizmu i kradzieży po przestępstwa motywowane ideologicznie lub religijnie. Niezależnie od przyczyn, skutki są podobne: niszczenie dziedzictwa kulturowego, straty finansowe oraz narastające napięcia społeczne.

Kościoły często pełnią funkcję nie tylko religijną, ale także historyczną i społeczną. Ich zniszczenie wywołuje więc reakcję znacznie szerszą niż w przypadku zwykłych budynków publicznych. W wielu miejscach wspólnoty decydują się na instalację monitoringu i dodatkowe zabezpieczenia, co jeszcze kilka lat temu było rzadkością.

Rosnąca liczba podpaleń stawia pytanie o ochronę wolności religijnej i bezpieczeństwo zabytków sakralnych. Choć część rządów podkreśla, że sytuacja pozostaje „ogólnie stabilna”, kolejne raporty organizacji pozarządowych sugerują, że problem nie znika, lecz przybiera nowe formy.

Najnowsze wydarzenia w Niemczech wpisują się w ten szerszy kontekst. Dla jednych są ostrzeżeniem przed eskalacją przemocy wobec chrześcijańskich symboli, dla innych – sygnałem, że konieczna jest dokładniejsza analiza przyczyn i skuteczniejsza ochrona miejsc kultu. Jedno jest pewne: temat podpaleń kościołów przestaje być marginalny i coraz częściej pojawia się w europejskiej debacie publicznej.

Polecamy również: Koncern samochodowy odpuszcza. Wraca do diesli

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!