23 stycznia br. funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach zatrzymali 20-letniego obywatela Ukrainy, podejrzanego o serię kradzieży na szkodę współlokatorów. Mężczyzna miał dopuścić się czterech kradzieży wartości ponad 2 000 zł, po czym opuścił miejsce zamieszkania. Dzięki intensywnym czynnościom operacyjnym został namierzony i zatrzymany zgodnie z prawem. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Ukrainiec okradał współlokatorów, po czym uciekł. Choć pojedyncze informacje o zatrzymaniach i wyrokach zapadłych wobec Ukraińców, są nieliczne, to szerszy kontekst demograficzny i kryminalny w Polsce coraz częściej wskazuje na wzrost udziału imigrantów w przestępczości. Jest to temat, który w debacie publicznej w Polsce powinien być analizowany bez tabu, a nie jedynie relacjonowany jako kolejny „incydent”.
Od wybuchu wojny w Ukrainie Polska stała się głównym kierunkiem dla tzw. „uchodźców wojennych”. Obecnie z ochrony czasowej korzysta u nas prawie 1 mln obywateli Ukrainy, a łącznie ok. 1,55 mln osób posiada ważne zezwolenia na pobyt. Ta ogromna fala migracyjna stawia poważne wyzwania związane z integracją, rynkiem pracy, edukacją – i, jak pokazują policyjne dane, także z bezpieczeństwem publicznym.
Z najnowszych statystyk jasno wynika, że:
-
W 2024 r. odnotowano 16 437 przestępstw popełnionych przez cudzoziemców, co stanowi niemal tyle samo co rok wcześniej.
-
Ukraińcy byli najczęściej zatrzymywaną grupą cudzoziemców – policja zatrzymała ich 9753 razy w 2024 roku. Najczęstsze zarzuty dotyczyły jazdy pod wpływem alkoholu (2943 przypadki), kradzieży (930) i oszustw (461).
-
Choć udział cudzoziemców w ogólnej liczbie przestępstw w Polsce jest wyraźnie mniejszy niż Polaków, tendencje wykazują wzrost ilości wykroczeń wśród obcokrajowców w ostatnich latach.
-
W 2024 roku udział przestępstw popełnionych przez cudzoziemców w ogólnej liczbie stwierdzonych czynów w kraju wyniósł ok. 3,2%, wobec 2,99% rok wcześniej.
Nie neguję faktu, że większość imigrantów to osoby, które legalnie pracują i wnoszą wkład w gospodarkę. Jednakże ignorowanie rosnących statystyk popełnianych czynów przez cudzoziemców, szczególnie gdy znaczną część stanowią obywatele Ukrainy, prowadzi do zafałszowanej dyskusji o bezpieczeństwie.
Podczas gdy liczba Ukraińców w Polsce zmierza do milionów osób, infrastruktura społeczna i policyjna jest pod presją – z jednej strony ze względu na konieczność integracji, z drugiej z powodu konieczności efektywnej kontroli bezpieczeństwa. Dane wskazują, że przestępczość wśród obcokrajowców rośnie szybciej niż ich udział w populacji, co powinno być elementem merytorycznej debaty publicznej zamiast marginalizowanej narracji.
Zatrzymanie sprawcy kradzieży w Myślenicach to jeden z przykładów, który — mimo że dotyczy jednostki — wpisuje się w szerszy trend, wymagający gruntownej analizy polityki migracyjnej i bezpieczeństwa publicznego. Statystyki wskazują, że fala masowej imigracji niesie ze sobą realne wyzwania dla organów ścigania, a skuteczna integracja i kontrola graniczna powinny stanowić priorytety decydentów. Imigranci nie asymilują się. Zamiast tego bardzo często zasilają półświatek i grupy przestępcze.
Polecamy również: Francuzi twierdzą, że Polacy prowadzili czystki etniczne na Ukraińcach po II WŚ
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!





