Po sukcesie uprowadzenia przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro, Donald Trump i jego współpracownicy powrócili do starego planu aneksji Grenlandii. „Prezydent Trump dał jasno do zrozumienia, że pozyskanie Grenlandii jest priorytetem bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych i jest kluczowe dla odstraszenia naszych przeciwników w regionie Arktyki” – napisała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.
Trump rozwiąże NATO, by anektować Grenlandię? Prezydent powiedział w wywiadzie dla „New York Timesa”, że może stanąć przed wyborem między przyłączeniem Grenlandii, a zachowaniem integralności NATO. „Wyraźnie dał do zrozumienia, że Sojusz Transatlantycki jest w zasadzie bezużyteczny bez Stanów Zjednoczonych w jego centrum” – skomentowała gazeta.
Prezydent sugerował, że zadowoli się tylko objęciem wyspy na własność przez Stany Zjednoczone i nie interesują go żadne dzierżawy, czy nawet najbardziej szerokie koncesje od Danii na wydobycie i stacjonowanie amerykańskich wojsk. – Uważam, że jest to psychologicznie niezbędne do osiągnięcia sukcesu. Myślę, że posiadanie na własność (Grenlandii – przyp. red.) daje coś, czego nie da się osiągnąć, gdyby chodzi o dzierżawę czy traktat. Posiadanie daje rzeczy i elementy, których nie da się uzyskać po prostu podpisując dokument – wyjaśniał.
Zapowiedziom Trumpa stanowczo sprzeciwiają się władze Danii. Tymczasem na samej Grenlandii od dawna toczy się dyskusja o ogłoszeniu niepodległości i odłączeniu się od Danii. Obawy o koszty ekonomiczne takiej decyzji powstrzymują jednak lokalne władze przed rozpisaniem referendum w tej sprawie. Według sondaży większość Grenlandczyków popiera odłączenie się od Danii, ale równocześnie sprzeciwia się przyłączeniu do USA.
Mimo wszystko w czwartek pojawił się jednak apel lidera grenlandzkiej opozycji, w którym zachęcił on obecny rząd wyspy do „podjęcia dialogu z rządem USA bez udziału Danii”. – Dania swoją mediacją nastawia wrogo zarówno Grenlandię, jak i Stany Zjednoczone – stwierdził Pele Broberg z partii Naleraq.
Jedną z metod faktycznego podporządkowania Grenlandii USA mogłoby być podpisanie z władzami wyspy umowy o wolnym stowarzyszeniu (Compact of Free Association – COFA). Waszyngton zawarł już takie porozumienia z trzema krajami: Wyspami Marshalla, Palau i Mikronezją. Są to jednak niepodległe państwa. Co więcej, administracja Trumpa przekazała, że jest gotowa wypłacić każdemu z 57 tys. Grenlandczyków po 100 tys. dolarów haraczu, w zamian za uznanie władzy USA nad wyspą.
Gdyby każdy mieszkaniec wyspy otrzymał 100 tys. dolarów, USA musiałyby zapłacić w sumie blisko 6 miliardów dolarów. Szczegóły tego planu są nadal niejasne. Nie wiadomo, kiedy i jak Grenlandczycy mieliby otrzymać pieniądze, ani czego dokładnie, oprócz uznania nowych władz, oczekiwałby od nich amerykański rząd.
Grenlandia, ze swoimi licznymi zasobami naturalnymi, jest bardzo ważnym punktem na mapie świata, zwłaszcza w kontekście amerykańsko-rosyjsko-chińskiej walki o dominację nad północną półkulą.
Polecamy również: Kalifornia znosi ograniczenia co do seksualizacji dzieci w bibliotekach szkolnych
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!




