Od zawsze autorytety moralne często kształtowały obraz rzeczywistości dla szerokiego grona odbiorców. Wiele lat temu takimi przewodnikami dla całych społeczeństw były osoby posiadające tytuły naukowe lub zajmujące istotne pozycje w strukturach państwa. Dziś sytuacja się zmieniła.
Radosław Sikorski zaatakował ks. prof. Tadeusza Guza. Pełniący obowiązki ministra spraw zagranicznych Polski Radosław zaapelował ostatnio o odebranie stopni i tytułów naukowych za głoszenie „ewidentnych kretynizmów” w związku z wystąpieniem księdza profesora Tadeusza Guza. Tenże zasugerował, że atak na WTC z 2001 roku był amerykańską symulacją medialną[1].
Próba nacisków i zdyskredytowania osób mających tytuły naukowe, ale o innych poglądach politycznych niż Radosław Sikorski, pragnący odgrywać rolę najbardziej oświęconej osoby nad Wisłą, przy jednoczesnym milczeniu, gdy swoiste głupoty wygadują osoby bliskie mu światopoglądowo jest przejawem hipokryzji i obłudy.
Ksiądz Profesor Tadeusz Guz jest jednym z najistotniejszych przedstawicieli katolickiej, prawicowej strony sceny politycznej. Jego charyzma i poglądy stoją na antypodach przekazu medialnego serwowanego przez mainstream dla społeczeństwa polskiego.
W tym miejscu jednak wypada zastanowić się nad tym, dlaczego zatroskany Sikorski chce odbierać tytuły naukowe osobom związanym z nurtem prawicowym, a nie było jego oburzenia, gdy np. profesor Magdalena Środa uznała, że przykładem homoseksualnej rodziny w Polsce jest (…) samotna kobieta wychowujące dziecko i żyjąca ze swoją matką. To jest klasyczny przykład homoseksualnej rodziny i my na to jakoś dajemy zgodę[2].
Milczał również wówczas, gdy dr hab. Barbara Engelking, która śmierć milionów Polaków w czasie wojny zmarginalizowała do określenia “śmierć jak śmierć”, podkreślając zarazem “metafizyczne doznania” związane ze śmiercią Żydów[3].
Przykłady odczłowieczania Polaków przez lewicowych działaczy można mnożyć, jednak brak jest w takich wypadkach reakcji ministra Sikorskiego, choćby jego koleżanka z partii rządzącej żydówka Anna Maria Żukowska stwierdziła, że ofiary ludobójstwa wołyńskiego to “stare trupy”[4]. Ciekawe czy Radosław Sikorski również milczałby, gdyby ktoś takim określeniem nazwał żydowskie ofiary z czasów II wojny światowej. Wszak okres śmierci tak jednych jak i drugich jest taki sam.
Podane przykłady jasno pokazują, że walka, jaką chce prowadzić Radosław Sikorski z rzekomymi kretynizmem odnosi się jedynie do osób związanych pośrednio lub bezpośrednio z prawą stroną sceny politycznej. Jeśli “kretynizmy” i obelgi pod adresem Polaków kierują lewicowi działacze jest to wyraz „wolności słowa” i „otwartości na dyskusję”. Ponadto, jak widzimy, Sikorski jest wyjątkowo wyczulony na obronę oficjalnej, amerykańskiej propagandy. Warto to zapamiętać.
Źródła:
[1] https://www.fakt.pl/polityka/kontrowersje-wokol-wypowiedzi-ks-guza-radoslaw-sikorski-zabiera-glos/cve1mzt
[2] https://wpolsce24.tv/polska/matka-z-corka-i-wnuczka-to-wg-prof-srody-homoseksualizm,58585
[3] https://ako.poznan.pl/13303/
[4] https://pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Maria_%C5%BBukowska
Polecamy również: Francuska liga rezygnuje z tęczowych opasek. WOKE w odwrocie?
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!




