Protesty mieszkańców i środowisk pro-life przed szpitalem w Lubaniu stały się jednym z najbardziej komentowanych wydarzeń lokalnych ostatnich dni. Demonstranci sprzeciwiają się zatrudnieniu lekarki Gizeli Jagielskiej w Łużyckim Centrum Medycznym, wskazując na jej wcześniejszą działalność w Oleśnicy oraz udział w głośnych sporach dotyczących aborcji w Polsce. Sprawa wywołuje duże emocje i jest elementem szerszej debaty o granicach prawa, etyce medycznej oraz roli szpitali publicznych.
Mieszkańcy Lubania nie chcą Jagielskiej w swoim szpitalu. Nazwisko Gizeli Jagielskiej pojawiało się wcześniej w mediach w kontekście aborcji wykonywanych w szpitalu w Oleśnicy. Jedna z takich spraw dotyczyła zakończenia ciąży w bardzo późnym etapie, co wywołało reakcje polityków oraz części opinii publicznej i doprowadziło do postępowania prokuratorskiego, które ostatecznie zostało jednak umorzone, pod naciskiem skrajnej lewicy z rządu.
Dla części środowisk pro-life właśnie te wcześniejsze wydarzenia są powodem sprzeciwu wobec jej zatrudnienia w Lubaniu. Protestujący twierdzą, że obecność lekarki może zmienić profil działalności placówki i doprowadzić do wykonywania zabiegów, które uważają za sprzeczne z ich światopoglądem.
Według relacji uczestników, przed szpitalem odbywają się modlitwy, pikiety i zgromadzenia mieszkańców oraz działaczy ruchów obrony życia. Demonstranci podkreślają, że ich działania mają charakter pokojowy i mają na celu wyrażenie sprzeciwu wobec decyzji władz powiatowych. Zwracają uwagę na kwestie etyczne oraz deklarują, że bronią „prawa do życia dzieci nienarodzonych”.
Z kolei część opinii publicznej wskazuje, że zatrudnienie lekarzy powinno zależeć przede wszystkim od kwalifikacji medycznych i obowiązującego prawa. W Polsce aborcja jest dopuszczalna tylko w określonych przypadkach, a decyzje o jej przeprowadzeniu są ściśle regulowane przepisami.
Istotnym elementem protestów stał się list otwarty skierowany do starosty powiatu lubańskiego, opublikowany na stronie środowisk pro-life. Autorzy listu, z którym można zapoznać się tutaj, krytykują decyzję o zatrudnieniu lekarki i podkreślają, że – ich zdaniem – dobra opieka medyczna „nie polega na uśmiercaniu dzieci”. W dokumencie zarzucają władzom powiatu sprzeczność między deklarowanymi poglądami a decyzjami kadrowymi oraz apelują o wycofanie się z zatrudnienia Gizeli Jagielskiej.
W liście pojawiają się także odniesienia religijne i moralne, a autorzy argumentują, że zgoda na zatrudnienie lekarki oznacza przyzwolenie na praktyki, które ich zdaniem są sprzeczne z nauczaniem Kościoła katolickiego. Dokument stał się jednym z głównych punktów odniesienia dla protestujących i jest cytowany podczas zgromadzeń.
Nie wiadomo jeszcze, jak długo potrwają demonstracje i czy decyzje władz powiatu ulegną zmianie. Pewne jest natomiast, że sprawa zatrudnienia Gizeli Jagielskiej w Lubaniu stała się symbolem szerszej debaty o granicach wolności sumienia, roli medycyny i odpowiedzialności władz publicznych wobec mieszkańców.
Polecamy również: Izraelskie buldożery zniszczyły cmentarz z polskimi grobami
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!





