Europa Felietony Islam Wiadomości

Kobiety popierają imigrację z dzikich krajów. Na własną zgubę

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

W zachodnich mediach promowana jest narracja mieszanych związków. Problem leży w tym, że jest ona już nie tylko zauważalna, ale wręcz nachalna. W mediach społecznościowych powstały nawet wyspecjalizowane profile zbierające i prezentujące zachodnie reklamy. Chodzi o te spośród nich, w których biali mężczyźni są przedstawiani jako głupi i niedołężni, a kolorowi jako świetni partnerzy. Rzeczywistość takich związków jest jednak brutalna i dziwnym trafem akurat o niej media wolą milczeć.

Kobiety popierają imigrację z dzikich krajów, ale nie wychodzi im to na dobre. Nie chodzi tu bynajmniej o ostatnie, słynne pobicie lewicowej POlki przez murzyna. W kwietniu 2023 roku, będąca w siódmym miesiącu ciąży Szwedka, Saga Forsgren, została uduszona kablem od lampki nocnej przez swojego partnera i ojca nienarodzonego dziecka, somalijczyka Mohamedamina Abdiriseka.

Wstrząs wywołała informacja, że było to „morderstwo honorowe”. W naszym, europejskim systemie prawnym taki rodzaj przestępstwa nawet nie istnieje, ponieważ jest to czyn, który do tej pory był kojarzony wyłącznie z zamkniętymi społecznościami imigranckimi.

Mohamedamin ukrywał ciążę przed swoją konserwatywną, somalijską rodziną. Ukrywał nawet sam związek z kobietą o zachodnim stylu życia, to w islamie niedopuszczalne. Sagę wielokrotnie namawiał do aborcji. Dziewczyna nie chciała tego zrobić. Wtedy Mohamedamin, kierowany fałszywie pojętym honorem, wziął sprawy w swoje ręce.

Uwydatnił się tutaj potężny problem kulturowy, który politycy często przemilczają. Niedawno w Szwecji powstał raport, który oficjalnie potwierdza narastające problemy z integracją imigrantów z dalekich krajów.
Raport „Mellan två världar”, zrealizowany przez World Values Survey (WVS), ujawnił głęboki rozdźwięk kulturowy i społeczny między imigrantami spoza Europy a rdzennymi Szwedami. Autorka badania, prof. Bi Puranen, wprost wskazała, że sam upływ czasu spędzonego w Szwecji nie gwarantuje automatycznej asymilacji norm i wartości.

Badanie wskazuje, że aż 43% nowo przybyłych migrantów uczęszczających na państwowe kursy językowe SFI nigdy w życiu nie pracowało zarobkowo. Najbardziej szokujące okazuje się jednak podejście imigrantów do wartości liberalnych, mniejszości oraz pozycji kobiet:
–  Rola kobiet i praca zawodowa: Co trzeci badany imigrant (ok. 33%) uważa, że dziecko cierpi, jeśli jego matka decyduje się na podjęcie pracy zawodowej. Stoi to w jaskrawej sprzeczności ze szwedzkim modelem społecznym opartym na pełnym równouprawnieniu na rynku pracy.
– Stosunek do mniejszości seksualnych: Aż 48% nowo przybyłych migrantów uważa, że homoseksualizm nie jest rzeczą akceptowalną. Choć po latach pobytu ten odsetek spada, to wciąż 20% migrantów mieszkających w Szwecji od dawna całkowicie odrzuca homoseksualizm (w porównaniu do zaledwie 5% w grupie kontrolnej rodowitych Szwedów).
– Seksualność poza małżeństwem: Blisko 41% nienarodzonych w Szwecji migrantów twierdzi, że uprawianie seksu przed lub poza małżeństwem nigdy nie powinno być tolerowane.
– Izolacja zawodowa po latach: Poza wspomnianymi 43% osób na SFI, badanie wykazało, że 20% migrantów mieszkających w Szwecji od ponad 20 lat nigdy nie podjęło legalnej pracy zarobkowej. W tzw. obszarach wykluczenia (utsatta områden) problem ten dotyczy blisko co trzeciej osoby (około 30%).
– Różnice geograficzne: Z raportu wynika, że kulturowo najdalej od szwedzkich wartości (wolności, tolerancji i równości) plasują się imigranci pochodzący z Afryki Subsaharyjskiej (w tym m.in. z Somalii).
– Życie w bańce: Większość badanych przyznała, że nigdy nie gościła rodowitego Szweda w swoim domu ani sama nie została zaproszona przez Szweda. Sami imigranci żyjący w enklawach wyrażają niepokój, że ich dzieci „żyją w bańce” i nie mają kontaktu z rdzennymi mieszkańcami.

Prof. Puranen zauważyła kluczową różnicę systemową. W swoich półdzikich krajach pochodzenia ci ludzie musieli podejmować jakiekolwiek aktywności (nawet nieformalne), aby fizycznie przetrwać. Po przybyciu do Szwecji system opieki socjalnej gwarantuje im podstawowe utrzymanie (mieszkanie, zasiłki) bez konieczności natychmiastowego posiadania pracy.

W dużym skrócie można powiedzieć, że cała idea i koncepcja masowej imigracji oraz budowania multi-kulti powoli upada. Idea ściągania przybyszy z drugiego końca świata w ramach „tolerancji” i „równości”, wartości których przede wszystkim oni sami nie szanują, jest paradoksem. Z kolei model ekonomiczny opierający się na zamyśle, że będą oni ciężko pracowali, wykonując proste prace, po 20 latach szwedzkich doświadczeń (ale nie tylko szwedzkich) możemy uznać za kolejną, lewicową utopię. Ci ludzie generują koszty społeczne i gospodarcze, a nie jakieś zyski.

Polecamy również: Broń z frontu trafia do przestępców. Także przez Polskę

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!