Świat Wiadomości Żydzi

Ben Gwir chce „Gazy” na Zachodnim Brzegu

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Najnowsze wypowiedzi przedstawicieli izraelskiego rządu oraz decyzje premiera Benjamina Netanjahu dotyczące Zachodniego Brzegu budzą poważny niepokój. Według doniesień medialnych premier polecił przygotowanie szeroko zakrojonej operacji wojskowej w palestyńskich miejscowościach po tragicznych wydarzeniach w rejonie Nablusu. Jednocześnie minister bezpieczeństwa narodowego, syjonista Itamar Ben Gwir miał wezwać do potraktowania miast i wsi na okupowanym Zachodnim Brzegu „tak jak Strefy Gazy”, sugerując działania prowadzące do masowych zniszczeń infrastruktury.

Żydonazista Ben Gwir chce „Gazy” na Zachodnim Brzegu. – Będę żądał, aby izraelska armia wydała rozkaz zniszczenia domów Palestyńczyków biorących udział w takich incydentach i ich zwolennikówpowiedział minister ekstremista.Za każdego zabitego Żyda wróg musi ponieść stratę ziemi i domów – dodał.

Tego rodzaju retoryka jest alarmująca. Wzywanie do niszczenia całych miejscowości wykracza daleko poza deklaracje walki z uzbrojonymi grupami tzw. „terrorystów”. W cywilizowanych krajach odpowiedzialność karna ma charakter indywidualny, a nie zbiorowy. Co więcej, w prawie międzynarodowym obowiązuje zasada rozróżnienia między celami wojskowymi a ludnością cywilną oraz zakaz stosowania kar zbiorowych. Publiczne nawoływanie do dewastacji całych obszarów zamieszkanych przez ludność cywilną stoi w sprzeczności z tymi zasadami.

Nie jest to zresztą odosobniony przypadek. Część żydonazistów od lat formułuje postulaty rozszerzania osadnictwa, trwałego podporządkowania Zachodniego Brzegu i przymusowego wysiedlenia Palestyńczyków. Organizacje zajmujące się prawami człowieka oraz liczne instytucje międzynarodowe od dawna ostrzegają przed eskalacją przemocy osadników i pogarszającą się sytuacją ludności cywilnej na okupowanych terytoriach.

Szczególnie niepokojące jest normalizowanie języka odczłowieczającego przeciwnika. Historia XX wieku wielokrotnie pokazała, że gdy przywódcy zaczynają mówić o całych miastach czy społecznościach jako o celu zniszczenia, granica między retoryką a rzeczywistością może zostać bardzo szybko przekroczona. Takie wypowiedzi powinny spotykać się z jednoznacznym potępieniem niezależnie od tego, z której strony konfliktu pochodzą.

Jeżeli doniesienia o planowanej szerokiej ofensywie oraz wezwaniach do „gazańskiego” sposobu prowadzenia działań na Zachodnim Brzegu znajdą odzwierciedlenie w praktyce, społeczność międzynarodowa powinna stanowczo zareagować w celu wymuszenia przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego, ochrony ludności cywilnej oraz rozliczenia ewentualnych naruszeń. Zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości nie mogą być usprawiedliwiane ani względami bezpieczeństwa, ani zemstą, ani tym bardziej rzekomym żydowskim wybraństwem.

Pokój i bezpieczeństwo w Ziemi Świętej nie zostaną osiągnięte poprzez kolejne fale zbiorowych, żydowskich represji i zniszczeń. Każdy polityk, który publicznie nawołuje do działań mogących prowadzić do masowego cierpienia ludności cywilnej, powinien liczyć się z ostrą krytyką oraz oceną w świetle prawa międzynarodowego. Tylko konsekwentne przestrzeganie tych samych standardów wobec wszystkich stron konfliktu daje szansę na ograniczenie spirali przemocy. Niestety, od wielu lat jesteśmy świadkami jawnego wyśmiewania międzynarodowych traktatów i konwencji przez ludobójczy, żydowskich reżim.

Polecamy również: UE chce by lewicowe NGO weryfikowały kto może być dziennikarzem

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!