Polska Wiadomości

Dusił seniorkę. Tragiczny finał napaści Ukraińca

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

64-letnia mieszkanka Nowej Wsi koło Grudziądza zmarła po ponad dwóch tygodniach walki o życie po brutalnym ataku, którego dopuścił się 19-letni tzw. „uchodźca wojenny” z Ukrainy. Kobieta została zaatakowana w nocy z 30 kwietnia na 1 maja. Jak ustalili śledczy, turański imigrant wcześniej pracował na posesji kobiety i miał być jej winny pewną sumę  pieniędzy. Gdy zwlekał z oddaniem i zapowiedziała zgłoszenie sprawy na policję, doszło do tragedii.

Ukrainiec napadł i dusił starszą Polkę. Śledczy ujawnili wstępne wyniki sekcji zwłok. Przyczyną śmierci była niewydolność wielonarządowa spowodowana niedotlenieniem ośrodkowego układu nerwowego. Trwają dodatkowe badania mające dokładnie ustalić mechanizm zgonu oraz ostateczną kwalifikację czynu. Po śmierci kobiety zarzuty wobec 19-latka mogą zostać zaostrzone. Obecnie odpowiada on za usiłowanie zabójstwa oraz pobicie partnera ofiary. Grozi mu nawet dożywocie.

Na pomoc kobiecie ruszył jej 51-letni partner, który również został brutalnie pobity podczas próby interwencji. To właśnie on wezwał służby ratunkowe. Mimo wysiłków lekarzy życia 64-latki nie udało się uratować.

Według prokuratury podejrzany przyznał, że zaatakował kobietę, jednak utrzymuje, że nie chciał jej zabić. Trudno powiedzieć, jak dokładnie wygląda „nieumyślne duszenie” 64-letniej kobiety, ale zapewne specjaliści od nowoczesnej europejskiej wrażliwości zaraz wyjaśnią społeczeństwu, że to wyłącznie „incydent”, którego nie wolno generalizować, a kto twierdzi inaczej, ten „ruska onuca”.

Ta tragedia po raz kolejny pokazuje, jak absurdalna i niebezpieczna jest ideologia masowego sprowadzania do Europy, w tym Polski ogromnych grup niesprawdzonych imigrantów, bez realnej kontroli, skutecznej weryfikacji i bezrefleksyjnie pod hasłami „otwartości” oraz „tolerancji”. Przez lata społeczeństwom wmawiano, że każdy, kto zwraca uwagę na kwestie bezpieczeństwa, jest „ksenofobem” albo „sieje nienawiść”. Efekty tej polityki coraz częściej oglądamy jednak nie w telewizyjnych debatach, lecz w policyjnych raportach i prosektoriach.

Oczywiście zaraz pojawią się głosy, że narodowość sprawcy „nie ma znaczenia”. Ciekawe jednak, że gdy dochodzi do podobnych tragedii, temat kontroli migracji natychmiast staje się niewygodny dla polityków i medialnych komentatorów, którzy jeszcze chwilę wcześniej opowiadali bajki o „ubogacaniu kulturowym”. Dla rodziny zmarłej kobiety to „ubogacenie” zakończyło się śmiercią bliskiej osoby i dramatem, którego nic już nie cofnie. Co więcej, gdy tego typu zbrodni z rąk Rosjanina, wówczas już można generalizować i oskarżać o ten czyn całą rosyjską nację.

NASZ KOMENTARZ: Sprawa z Nowej Wsi to kolejny sygnał alarmowy, że bezpieczeństwo obywateli powinno stać ponad ideologicznymi eksperymentami elit oderwanych od rzeczywistości codziennego życia zwykłych Polaków. Z kolei wojna za wschodnią granicą nie jest wystarczającym argumentem, by bezrefleksyjnie zalewać nasz kraj Ukraińcami z genem kryminalnym, bo udają „uchodźców”.

Polecamy również: Kolumbijczycy w Polsce. Kto płaci za ten eksperyment?

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!