Bulwersujące sceny rozegrały się w Bielsku Podlaskim. Młody pseudouchodźca wojenny z Ukrainy zaatakował tam siostrę zakonną stojącą na przystanku autobusowym. Według informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji napastnik zerwał kobiecie z szyi krzyż, po czym demonstracyjnie wyrzucił go na ulicę. Zakonnica była przerażona, a całe zdarzenie rozegrało się na oczach świadków. Pokazuje prawdziwy szacunek Ukraińców do Polaków oraz rzymskiego katolicyzmu.
Szokujący atak na zakonnicę ze strony Ukraińca w wieku poborowym wywołał ogromne emocje wśród mieszkańców i w mediach społecznościowych. Dla wielu osób nie był to zwykły incydent czy akt chuligaństwa, lecz symboliczny atak wymierzony w chrześcijaństwo i osoby duchowne, w dodatku z rąk obcokrajowca.
Krzyż to nie przypadkowa ozdoba. To jeden z najważniejszych symboli religijnych i kulturowych w Polsce. Zerwanie go z szyi zakonnicy i rzucenie na ziemię zostało odebrane jako akt pogardy wobec wiary oraz próba publicznego upokorzenia bezbronnej kobiety w habicie. Teoreycznie krzyż powinien być podobnym symbolem dla Ukraińców, jednak w przypadku turańców, świętości mają charakter przypadkowy i zmienny.
Coraz częściej pojawiają się głosy, że podobne incydenty przestają być pojedynczymi przypadkami. W ostatnich latach dochodziło już do profanacji kościołów, niszczenia figur religijnych czy zakłócania nabożeństw. Wielu Polaków ma poczucie, że agresja wobec chrześcijańskich symboli staje się coraz bardziej akceptowana lub bagatelizowana przez część elit i mediów. Kolejne wybryki polskich lewaków oraz Ukraińców tylko potwierdzają ten groźny trend.
Sprawa z Bielska Podlaskiego ponownie rozpaliła również debatę o bezpieczeństwie i integracji cudzoziemców. Polska przyjęła miliony tzw. „uchodźców wojennych” z Ukrainy, oferując im pomoc, dostęp do rynku pracy i wsparcie socjalne. Pozornie większość przybyszy funkcjonuje spokojnie i uczciwie, jednak każdy taki incydent natychmiast rodzi pytania o granice tolerancji wobec agresywnych zachowań i brak szacunku dla polskiej kultury oraz religii.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że ofiara nie powinna bać się wyjść na ulicę we własnym kraju tylko dlatego, że nosi habit lub symbol religijny. Tymczasem coraz więcej osób obawia się, że chrześcijańskie wartości są w przestrzeni publicznej systematycznie wypychane i ośmieszane. Niestety, rząd Tuska przykłada rękę do coraz większego rozbestwienia się wrogów chrześcijaństwa, biorąc w obronę wyznawców innych religii, a zwłaszcza żydów, kosztem katolickiej większości społeczeństwa.
Policja prowadzi czynności w sprawie zdarzenia. Wielu komentujących oczekuje zdecydowanej reakcji służb i jasnego sygnału, że agresja wobec symboli religijnych oraz bezbronnych osób nie będzie tolerowana, a obrzydliwy ukraiński przestępca wyjedzie na granicę w kibitce i zostanie oddany wprost w ręce rekruterów Zełenskiego. W Donbasie będzie mógł się wykazać przeciwko rosyjskim żołnierzom, nie polskim kobietom.
Tak, wiemy, że to drugie jest łatwiejsze, zupełnie jak na Wołyniu w 1943 roku.
Polecamy również: Cud 26′: Polakom nie trzeba szpitali. Przestali chorować? P. Holocher i R. Patlewicz NA ŻYWO
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!





