Sprawa zabójstwa Charliego Kirka wciąż pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń w amerykańskiej debacie publicznej, a jej znaczenie wykracza poza sam akt przemocy, dotykając kwestii geopolityki, wpływów oraz walki informacyjnej. Nowe napięcia wywołała wypowiedź Joe Kenta, byłego dyrektora ds. walki z terroryzmem, który po swojej rezygnacji z pracy dla rządu USA zasugerował możliwy szerszy kontekst polityczny tej sprawy i zamach, dokonany przez obce służby.
Czy Charlie Kirk został zamordowany przez Żydów? W wywiadzie udzielonym Tuckerowi Carlsonowi Kent odniósł się do zmiany stanowiska Kirka wobec polityki zagranicznej USA, szczególnie w kontekście relacji z Izraelem i potencjalnej wojny z Iranem. Miało do niej dojść na krótko przed tragiczną śmiercią. Jak wskazał: – Powiedziano nam, że ten osobnik, Robinson, był samotnym strzelcem i być może nim jest, ale wciąż mamy wiele w tej kwestii do zbadania, o czym nie mogę mówić.
– To punkt odniesienia, który musimy zbadać – dodał. Jednocześnie podkreślił, że okoliczności śmierci komentatora budzą poważne wątpliwości, mówiąc: „A potem nagle został publicznie zamordowany, a my nie mamy prawa zadawać żadnych pytań na ten temat?”.
Kent sugerował, że stanowisko Kirka mogło narazić go na presję środowisk politycznych i finansowych powiązanych z polityką bliskowschodnią. W artykule przytoczono również jego relację ze spotkania z Kirkiem: – Joe, powstrzymaj nas przed wojną z Iranem – miał mu powiedzieć Kirk. W jego ocenie sprawa nie została w pełni wyjaśniona, a część wątków mogła zostać pominięta lub zablokowana na poziomie instytucjonalnym, tak by opinia publiczna nie poznała w pełni prawdy.
Wypowiedzi te zbiegają się z szerszą debatą dotyczącą wpływu państw na narracje medialne i decyzje polityczne. W kontekście relacji USA–Izrael pojawiają się opinie, że sojusz ten wiąże się nie tylko ze współpracą strategiczną, ale również z oddziaływaniem informacyjnym i politycznym.
Sam Kent twierdził, że istniała presja Izraela na władze USA, związana z kierunkiem polityki wobec Iranu, a także wskazywał na „pytania bez odpowiedzi” i niejawne wątki, których „nie może ujawnić”. Z kontekstu wynika jednak, że w grę wchodzą wasalne stosunku Białego Domu i Pentagonu wobec żydowskiej kliki zbrodniarza Benjamina Netanjahu. Taki poziom „współpracy” coraz częściej widoczny jest na arenie międzynarodowej, gdzie USA popierają i ochraniają politycznie każde, nawet najbardziej ludobójcze działania żydowskiego reżimu.
Co ciekawe, FBI prowadzi postępowanie zarówno w sprawie zabójstwa Kirka, jak i działań Kenta, związanych z rzekomym ujawnieniem przez niego informacji niejawnych dziennikarzom. Wiele wskazuje na to, że reżim syjonisty Trumpa będzie próbował go uciszyć, zanim ujawni kompromitujące go tajemnice. Kto wie, może nawet ostatecznie, tak jak Kirka?
Polecamy również: Nowacka przypuściła nowy zamach na szkołę. Wprowadza lewicową ideologię
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!




