Europa Sports Wiadomości

Hiszpańska lewica chce zakazać dzieciom gry w piłkę nożną

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Debata o roli sportu w szkołach publicznych w Hiszpanii stała się kolejnym polem wesołej aktywności skrajnej lewicy. Na Ibizie pojawił się projekt zakładający likwidację boisk piłkarskich na szkolnych dziedzińcach i zastąpienie ich „przestrzeniami integracyjnymi”. Lewacy argumentują, że piłka nożna „sprzyja konfliktom” i rzekomo „wyklucza część uczniów z korzystania z przestrzeni szkolnej”.

Hiszpańska lewica chce zakazać dzieciom gry w piłkę nożną. Wniosek samorządowców z partii Podemos wzbudził ostrą krytykę przeciwników, którzy uznali go za przejaw jawnie ideologicznego podejścia do wychowania i sportu. Według autorów projektu, boiska mają zajmować nawet 80 procent szkolnych placów zabaw i być wykorzystywane głównie przez chłopców, co ich zdaniem „prowadzi do nierówności” i „dyskryminacji”.

Nie sposób zaprzeczyć, że szkoła powinna zapewniać równy dostęp do przestrzeni rekreacyjnej. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy zamiast szukać kompromisów — jak budowa dodatkowych stref aktywności czy zmiana organizacji przerw — proponuje się wyeliminowanie popularnej dyscypliny sportowej. Tego typu podejście bywa odbierane jako przejaw fanatyzmu ideologicznego, w którym symbole kultury masowej stają się celem politycznej walki.

Krytycy zwracają uwagę, że piłka nożna jest jednym z najbardziej dostępnych sportów na świecie i często stanowi ważny element integracji społecznej. Były reprezentant Hiszpanii Santiago Cañizares przypomniał, że rozwój kobiecej piłki nożnej w kraju przeczy tezie o jej rzekomej „toksyczności”.

W ostatnich latach część środowisk politycznych coraz częściej postuluje przebudowę szkolnej przestrzeni w imię walki ze „stereotypami”. Zwolennicy takich zmian mówią o tworzeniu „bezkonkurencyjnych” form aktywności, przeciwnicy zaś widzą w tym próbę narzucenia jednej wizji wychowania. W praktyce prowadzi to do sporów o to, czy szkoła powinna ograniczać spontaniczne formy zabawy dzieci tylko dlatego, że nie wpisują się one w określone założenia ideologiczne.

W Hiszpanii propozycja likwidacji boisk spotkała się z oporem lokalnej opozycji, która podkreślała znaczenie autonomii szkół oraz rolę sportu w budowaniu zdrowych nawyków. Zdaniem krytyków zakazywanie futbolu to nie rozwiązanie problemów wychowawczych, lecz próba ich administracyjnego „wymazania”, w imię ideologii.

Spór o szkolne boiska pokazuje szersze zjawisko obecne w wielu krajach Zachodu: rosnącą polaryzację między zwolennikami radykalnych zmian społecznych a tymi, którzy obawiają się nadmiernej ideologizacji codziennych spraw. Krytycy skrajnych nurtów lewicowych twierdzą, że zamiast rozwiązywać realne problemy edukacji — jak cyberprzemoc czy spadek aktywności fizycznej — politycy lewicy koncentrują się na symbolicznych gestach, niszczeniu tradycyjnych więzi społecznych i dziedzictwa kulturowego.

Niezależnie od poglądów jedno wydaje się pewne: próby redefiniowania sportu szkolnego przez pryzmat ideologii mogą wywoływać więcej konfliktów niż sama gra w piłkę. I chyba o to chodzi lewicy, która w atmosferze konfliktu i polaryzacji, czuje się jak ryba w wodzie.

Polecamy również: Koncern samochodowy odpuszcza. Wraca do diesli

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!