Świat Wiadomości

Kanadyjczycy odrzucili sklonowane mięso. Lewicowa utopia przegrała ważną bitwę

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Ministerstwo zdrowia Kanady wstrzymało na czas nieokreślony decyzję o dopuszczeniu do sprzedaży w sklepach spożywczych nieoznakowanego mięsa pochodzącego od klonowanych zwierząt. Stało się to po tym, jak tysiące Kanadyjczyków, prominentnych osobistości i liderów branży, potępiło te plany.

Kanadyjczycy gremialnie odrzucili sklonowane mięso. W aktualizacji swojej strony internetowej Health Canada ogłosiło bezterminowe zawieszenie decyzji o usuwaniu etykiet z produktów mięsnych pochodzących od klonowanych zwierząt po tym, jak tysiące Kanadyjczyków skrytykowało ten plan w internecie.

„Rząd Kanady otrzymał znaczące informacje zarówno od konsumentów, jak i przemysłu na temat skutków tej polityki” – czytamy w publikacji. „W związku z tym Departament wstrzymał aktualizację polityki na czas nieokreślony, aby zapewnić czas na dalsze dyskusje i rozważania” – czytamy dalej.

Przypomnijmy: pod koniec października rządowa agencja Health Canada po cichu zatwierdziła usunięcie z etykiet żywności informacji, że pochodzi ona z klonów, uzyskanych metodą transferu jądra komórki somatycznej (SCNT) oraz ich potomstwa. W rezultacie Kanadyjczycy kupujący mięso w sklepie spożywczym nie mieliby możliwości sprawdzenia, czy produkt pochodzi ze sklonowanego mięsa, czy też nie. Co ważne – za wcześniejszą decyzją stało to, że ludzie masowo sprawdzali etykiety i nie kupowali mięsa ze klonowanych organizmów, co prowadziło do strat finansowych określonych producentów.

Konsumenci „zagłosowali nogami” przeciwko mięsu z klonowanych organizmów, gdyż  wielu badaczy udokumentowało wysoki wskaźnik niepowodzeń klonowania, w tym zespół dużego potomstwa (LOS), nieprawidłowości łożyska, przedwczesną śmierć i wady narządów u takich zwierząt. Zwierzętom podaje się również duże dawki antybiotyków z powodu infekcji i problemów immunologicznych, a to jest w oczywisty sposób niezdrowe dla późniejszego konsumenta takiego mięsa.

Zazwyczaj potomstwo klonowanych zwierząt, a nie same klony, jest przetwarzane z myślą o spożyciu przez ludzi. W rezultacie, jak twierdzą naukowcy, wady zdrowotne i wysokie spożycie leków nie wpływają na produkt końcowy. Wprawdzie jak dotąd nie przeprowadzono żadnych kompleksowych badań na ludziach, dotyczących skutków spożywania mięsa klonowanych zwierząt, jednak obawa co do skutków ubocznych jest duża.

Wieść o planie usunięcia z etykiet informacji, że mięso pochodzi od klonowanych zwierząt, szybko rozeszła się w mediach społecznościowych, a tysiące Kanadyjczyków potępiło plan władz i obiecało przejście na lokalnych dostawców mięsa.

„Zezwalając na sprzedaż mięsa pochodzącego od klonowanych zwierząt bez obowiązkowego etykietowania, Health Canada ryzykuje powtórzenie znanego i kosztownego błędu w informowaniu o ryzyku. Głęboko rozczarowujące”napisał Sylvain Charlebois, ekspert ds. polityki żywnościowej i profesor Uniwersytetu Dalhousie, w artykule dla X.

Podobnie ostrzegała konserwatywna posłanka Leslyn Lewis: „Health Canada niedawno zdecydowało, że mięso pochodzące od klonowanych zwierząt i ich potomstwa nie wymaga już specjalnej kontroli ani żadnej formy ujawniania. To oznacza, że ​​wkrótce będzie można kupić wołowinę lub wieprzowinę i nie mieć pojęcia, jak została wyhodowana. Inne kraje otwarcie o tym dyskutują: UE rozważała wprowadzenie rygorystycznego etykietowania, a nawet Stany Zjednoczone przyznały, że w obiegu znajduje się mięso pochodzące od sklonowanych zwierząt” – napisała.

„Ale tutaj, w Kanadzie, opinii publicznej nawet nie powiedziano o tych zmianach. Chodzi o świadomy wybór. Jeśli rząd i przemysł nie muszą nam mówić, że mięso pochodzi od sklonowanych zwierząt, to Kanadyjczycy powinni zadać sobie proste, szczere pytanie: Czego jeszcze nam nie powiedziano?” – kontynuowała.

Podobnie duBreton, wiodący północnoamerykański dostawca ekologicznej wieprzowiny z siedzibą w Quebecu, potępił tę decyzję, mówiąc: – Kanadyjczycy oczekują jasności, transparentności i merytorycznych konsultacji w kwestiach bezpośrednio związanych z ich zaopatrzeniem w żywność. Jako producenci uważamy to za swój obowiązek i wierzymy, że nasze organy nadzorujące żywność również powinny to robić.

Dotychczas ludzie nie kupowali klonowanego mięsa, sprawdzając etykiety. W efekcie wycofania się Health Canada z projektu nieetykietowania takiego mięsa, branża najpewniej szybko upadnie. Znając jednak lewicowe władze tego kraju, wpadną na pomysł ratowania producentów dotacjami, albo przeprowadzą inną, ulepszoną próbę oszukania społeczeństwa.

Polecamy również: Norweskie badania: szczepionki na COVID obniżyły ludzką płodność

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!