Historia Telewizja internetowa

Apogeum potęgi Rzeczypospolitej

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Pierwsza połowa XVII wieku stanowiła dla Rzeczypospolitej apogeum jej wielkości. Zwycięstwa pod Kircholmem, Chocimiem rozsławiały sławę Polski na terenie całego świata. Jednak to zwycięstwo, jakie hetman Stanisław Żółkiewski odniósł pod Kłuszynem 4 lipca 1610 roku otworzyło dla Korony Polskiej szansę na objęcie panowaniem terenów ówczesnej Rosji. Widomym dowodem sukcesów było wydarzenie, jakie błędnie nazywane jest obecnie hołdem ruskim, mające miejsce 29 października 1611 roku w Warszawie.

Śmierć Iwana IV Groźnego wprowadziła Rosję w okres bezładu wewnętrznego, który doprowadził do interwencji początkowo polskich magnatów, a następnie wyprawy samego króla Zygmunta Wazy, który rozpoczął oblężenie Smoleńska. 6 czerwca 1610 roku do Polaków dotarły informacje o zbliżaniu się wojsk rosyjskich pod Smoleńsk. Hetman Żółkiewski wyruszył przeciwko wrogowi. Na początek zablokował część armii rosyjskiej w Carowym Zajmiszcze, a następnie wyruszył przeciwko głównym siłom cara Szujskiego. 4 lipca 1610 roku nieliczne siły polskie rozgromiły przeciwnika, który górował nad nimi czterokrotną przewagą. Zwycięstwo kłuszyńskie doprowadziło do sytuacji, że 27 lipca 1610 roku grupa bojarów, kierowana przez Zachara Lapunowa, obaliła Szujskiego, a władzę przejęła duma bojarska, która po przybyciu polskiego hetmana przystapiła z nim do rokowań, w wyniku których Rosji gwarantowano zachowanie religii, ustroju społecznego i politycznego w zamian za uznanie królewicza Władysława IV carem, pod warunkiem jego przejścia na prawosławie. W wyniku tego układu, bramy Moskwy stanęły przed polskim wojskiem otworem. Triumfujący hetman Żółkiewski znalazł się na Kremlu, a Bojarzy w dowód szczerych uczuć wydali mu cara Wasyla Szujskiego wraz z braćmi: Dymitrem i Iwanem. Dnia 28 sierpnia 1610 roku ludność Moskwy złożyła przysięgę na wierność nowemu carowi Rosji: królewiczowi Władysławowi, a kniaź Fiodor Mścisławski wręczył Żółkiewskiemu insygnia władzy carskiej. Pomimo tego, król Polski Zygmunt Waza nie zgodził się na warunki układu, przewidując dla siebie koronę carów. Powzięte plany unii nie zostały zrealizowane, jednak zwycięstwo, jakie odniósł Żółkiewski nie zostało zapomniane.

29 października 1611 roku stolica zgotowała zwycięskiemu hetmanowi iście królewskie powitanie. Około godziny 10 rano ukazał się oddział odświętnie ubranej jazdy polskiej towarzyszącej hetmanowi Żółkiewskiem, jadącemu w karocy zaprzężonej w sześć białych koni. Dalszą cześć orszaku stanowiła karoca z wziętymi do niewoli członkami byłej rodziny carskiej. Orszak zatrzymał się przed Zamkiem Królewskim. Tam, przed obliczem króla Polski Zygmunta Starego, hetman zwrócił się o łaskę dla pokonanych.

W tym miejscu trzeba zwrócić uwagę na nazewnictwo tego wydarzenia. Hołd, jaki miał wówczas miejsce w Warszawie był tylko widomym pokazem siły Rzeczypospolitej, jednak nie miał żadnego znaczenia politycznego. Składający hołd Wasyl IV Szujski nie miał już żadnej władzy w Rosji. Kolejnym ważnym faktem, niestety zakłamanym w polskiej historii, jest określenie tego wydarzenia jako hołd ruski. Wynika to z faktu, że nie można utożsamiać Rosji z Rusią. Wielkie Księstwo Litewskie, powstałe na gruzach Rusi Kijowskiej, uznawało się za jedynego spadkobiercę tych ziem, tocząc przez wieki rywalizację z Moskwą o zebranie wszystkich ziem ruskich. Dodatkowo, w tym okresie prawowitym władcą Rosji był car-elekt królewicz polski Władysław, uczestniczący w opisanej uroczystości obok swego ojca króla Zygmunta Wazy, tym samym przed nim również składał hołd Wasyl Szujski.

Wydarzenie to, żywe w świadomości Polaków w okresie I i II Rzeczypospolitej, jest obecnie w okresie „suwerenności” pomagdalenkowej, zapomniane i usuwane w cień, robiąc wrażenie, jakby wspomnienie sukcesów naszych przodków było przyczyną wstydu dla współczesnych. Początek XVII wieku był apogeum potęgi Rzeczypospolitej, jej hufce husarskie przez cały ten okres siały strach i przerażenie w przeciwniku, często tak jak pod Kłuszynem, otwierając drogę do dalszych sukcesów kraju.

Krzysztof Żabierek

Grzegorz Braun! Stanisław Michalkiewicz! Jerzy Robert Nowak i inni autorzy w Nowym numerze Magna Polonia sprawdź już teraz!! Kupując wpierasz wolne media!

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!