Historia Telewizja internetowa

Scytowie w Polsce

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Odkrycie w Chotyńcu na Podkarpaciu wielkiego grodziska Scytów to bez wątpienia wydarzenie ogromnej wagi. Od lat zwracano uwagę na to, że grupa tarnobrzeska kultury łużyckiej we wczesnym okresie epoki żelaza znalazła się w kręgu oddziaływania kultury scytyjskiej. Dotąd jednak liczne zabytki przypisywane Scytom interpretowane były jako rezultat intensywnej wymiany handlowej. Odkrycie grodziska scytyjskiego zdaje się jednak świadczyć o jakiejś formie zależności politycznej.

Może w tym miejscu przypomnę, że rozwój kultury łużyckiej w świetle dotychczasowych ustaleń załamał się wskutek najazdu czy też serii najazdów Scytów, w wyniku których zniszczone zostały jej najważniejsze centra osadnicze – z tym zlokalizowanym na Wyżynie Głubczyckiej na czele. Nie mniej niż niż kilkadziesiąt grodów łużyckich zostało wówczas puszczonych z dymem, a groty scytyjskich strzał i inne elementy scytyjskiego uzbrojenia znajdywane wśród zwęglonych fragmentów umocnień oraz domostw, a także spopielonych szkieletów ludzkich nie pozostawiają wątpliwości, kto owych spustoszeń dokonał.

Co ciekawe, dotąd ślady tego rodzaju spustoszeń znajdowano wyłącznie na zachodzie obszaru występowania kultury łużyckiej, przy czym chodzi zarówno o tereny leżące na północ, jak i na południe od Bramy Morawskiej, a także w samej Bramie Morawskiej. Sięgały one przy tym daleko na północ – po Kujawy i Pałuki. Wniosek wysuwano taki, że najazd / najazdy prowadzono od strony Niziny Węgierskiej, przy czym Scytowie mieli kierować się na północ, plądrując po drodze Morawy, Śląsk (Górny i Dolny aż po Ziemię Lubuską), a także Wyżynę Krakowsko – Częstochowską oraz Wielkopolskę.

Grupa tarnobrzeska uniknęła jakichkolwiek zniszczeń, co stanowiło istotny argument na rzecz tezy, iż Scytowie musieli kierować się od strony Niziny Węgierskiej. Odkrycie grodziska scytyjskiego na Podkarpaciu może więc w tej materii sporo namieszać…

Zresztą wątpliwości w tej materii zgłaszane były i wcześniej…

Tadeusz Malinowski w swoim czasie zwrócił uwagę, że na przykład w Kamieńcu w pow. toruńskim gród kultury łużyckiej atakowany był za pomocą militariów scytyjskich, ale także przy użyciu typowych dla kultury łużyckiej kościanych grotów strzał. Następnie podkreślił on, że „podobne zastrzeżenia wysunąć można i w stosunku do znalezisk scytyjskich grotów strzał ze Strzegomia w pow. świdnickim”. Nieco dalej dodaje: „Jeszcze gorzej zaś przedstawia się sprawa z okazami uzyskanymi w trakcie badania schroniska skalnego w Rzędkowicach”. Tam bowiem również napastnicy atakowali zarówno przy użyciu grotów scytyjskich, jak i typowo łużyckich. To tylko niektóre z przykładów, a konkluzja była taka, że „scytyjskie groty strzał musiały być używane przez tę samą stronę walczącą wraz z grocikami strzał typowymi dla ludności kultury łużyckiej”. Na zakończenie swojego wywodu stwierdził on:

„Nie miałem na celu zwalczania poglądu o najazdach scytyjskich na ziemie polskie za­mieszkałe przez ludność kultury łużyckiej, pragnąłem jedynie wskazać, że militaria scytyjskie mogły się do nas dostać nie tylko drogą najazdu, lecz również i drogą handlu wymiennego.”

Odkrycie grodziska scytyjskiego na Podkarpaciu pozwala jednak zupełnie inaczej zinterpretować fakt, iż te same obiekty ostrzeliwane były zarówno przy użyciu grotów scytyjskich, jak i łużyckich. Otóż najprawdopodobniej (istotna będzie tu kwestia datowania znaleziska) w najeździe scytyjskim brali udział, walcząc po stronie Scytów, „tarnobrzeżanie” – jako uznający ich zwierzchnictwo…

Wojciech Kempa

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Komentarze