Felietony

Już kiedyś Polska nierządem stała…

To, co dzieje się od szeregu dni w Sejmie, a czego apogeum obserwujemy dzisiaj, do żywego przypomina najczarniejszy okres w dziejach Pierwszej Rzeczypospolitej. Czym to się wtedy skończyło, wszyscy doskonale wiemy.

 

I na co tak naprawdę liczą posłowie, którzy blokują mównicę i fotel marszałka Sejmu? Przecież jak byli w mniejszości, tak w mniejszości pozostaną. Ich akcja niczego tu nie zmieni. Chyba też nie liczą na to, że ich pajacowanie zaskutkuje rozwiązaniem sejmu i nowymi wyborami? Zresztą nawet gdyby doszło do rozwiązania sejmu i do nowych wyborów, to raczej trudno byłoby się spodziewać, że PO uzyska w nich lepszy wynik, aniżeli uzyskała w poprzednich wyborach.

 

Kornel Morawiecki z koła poselskiego Wolni i Solidarni powiedział dziś o nich, że „zachowali się jak gówniarze”, dodając:

 

„Nie słuchali marszałka, okupują salę plenarną – a to jest anarchia, rokosz. Powinni z tym skończyć, zgodzić się na dalsze prace parlamentarne. Mogą protestować, nie zgadzać się, ale w inny sposób, a nie okupować mównicę. To jest skandaliczne.”

 

A może tu jednak chodzi o coś więcej niż tylko zwykłe dąsy? Może chodzi tu właśnie o to, by Państwo Polskie „nierządem stało”? By tak właśnie było odbierane – tak w kraju, jak i za granicą? By jawiło się słabym i politycznie niestabilnym? By nie liczyło się w politycznej rozgrywce?

 

Czy nie o to właśnie chodzi tym, którzy dziś uniemożliwiają prowadzenie obrad w parlamencie? Trudno doprawdy nie zadawać sobie tego rodzaju pytań…

 

Wojciech Kempa

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Komentarze

ZAPISZ SIĘ DO NASZEGO NEWSLETTERA