Historia

Historia polityczna Polski – nowe spojrzenie

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Zachęcamy do zakupu książki nad którą objęliśmy patronat.

Do nabycia w przedsprzedaży na stronie wydawnictwa 3DOM:

https://www.3dom.pro/pokaz/98/przedsprzedaz_historia.html

Książka liczy 264 strony, wydana została w twardej oprawie w wydawnictwie 3DOM.

Przedmowa Grzegorza Brauna:
Nareszcie! Jest zgrabna książka, którą śmiało polecić można (i stanowczo należy) każdemu, kto chce w parę

godzin przyswoić historię Polski w jednej pigułce – wolną zarówno od demo-liberalnego załgania, jak i hurra-pa-
triotycznej złudy. Kto szuka skutecznej odtrutki na kłamstwa postępackiej propagandy (do dziś dominujące w szkol-
nym i akademickim wykładzie) czy soli trzeźwiącej z rocznicowych omamów (którymi wciąż tak chętnie egzaltują

się plemienni patrioci) – znajdzie skuteczne antidotum w pasjonującym wykładzie Radosława Patlewicza. Propono-
wane przezeń „nowe spojrzenie” (zawarty w podtytule anons, zaiste najlepszy, bo w pełni adekwatny do oferowa-
nej zawartości) po przyswojeniu przez Sz. Czytelnika zadziała niczym szkła korekcyjne – niwelujące przynajmniej

w części tę chroniczną wadę wzroku, jakiej nabawiliśmy się przez lata wypaczania narodowej optyki przez monopol
edukacyjny systemu kołłątajowsko-stalinowskiego. Bez rytualnego samobiczowania (w duchu pedagogiki wstydu)
i bez samo-ubóstwienia (w duchu trybalistycznego tryumfalizmu), Patlewicz systematycznie odrabia za nas tak długo
i tak fatalnie zaniedbane lekcje z dziejów ojczystych. Na coś takiego od dawna czekałem!
Po wielokroć znajdując się w prawdziwym kłopocie, wobec prostego pytania o konkretną lekturę, jaką

podsunąłbym rodakowi, który chce wykonać przynajmniej pierwszy krok na drodze ewakuacyjnej z „matri-
xa” post-peerelowskiej polityki historycznej – miałem niezmiennie ten sam problem ze wskazaniem jedne-
go tytułu na dobry początek. Regularnie występując z przydługą listą lektur zalecanych – na dodatek nie zawsze

druków zwartych, bo to co najciekawsze często pozostaje rozsiane w przyczynkach częstokroć nie wznawia-
nych od dziesiątków lat, a nawet stuleci (sic) – mogłem obserwować wzbierające rozczarowanie słuchacza, który

choćby chciał, to przecież nie przeprowadzi się na stałe do jakiejś biblioteki. Wszak większość z nas, mając nawet

szczerą i nieprzymuszoną wolę samokształcenia, nawet okładając się stosami źródłowych publikacji, w toku nie-
kończących się kwerend i indywidualnych studiów szczegółowych (nawet gdybyśmy wszyscy mieli na nie

czas i rutynę warsztatową) i tak nie zdoła przeprowadzić na własną rękę finalnej rewizji dziejów ojczystych. Nie
jeden raz musiałem więc gęsto tłumaczyć się z tych zaległości (niewyłącznie własnych przecież) – i wyjaśniać,
że taka poręczna, a treściwa, poprawna warsztatowo, a jednocześnie „niepoprawna” ideowo książka jeszcze nie zosta-
ła napisana. Otóż niniejszym Patlewicz wybawia mnie z kłopotu.
Owszem, nie brak przecież w polskiej historiografii ujęć „reakcyjnych” w najlepszym tego słowa znaczeniu
– korzystnie odbiegających od postępackiej normy, wyznaczanej przez przesądy kolektywistyczne (propagowane
zwłaszcza przez loże z lewa), mity republikańskie (propagowane przez loże z prawa), legendy insurekcyjne i haggady
judeo-idealistyczne (obowiązkowo propagowane przez loże wszelakie). Problem w tym, że najciekawsi (bo najbardziej
ciekawscy) z naszych „rewizjonistów” zostali wyeliminowani z głównego nurtu akademickiego, najczęściej wprost
zepchnięci do piekła antysemitów, przez co ich przekaz został trwale wyeliminowany z „poważnej” historiografii
i publicystyki – czego dobrym przykładem dorobek Kazimierza Mariana Morawskiego czy Jędrzeja Giertycha. Mało kto
z patentowanych akademików ryzykuje dziś bodaj tylko umieszczenie ich nazwisk w swoich bibliografiach, bo wszak
loże nigdy nie wybaczają prób łamania uzurpowanego przez nie monopolu na wykładanie Polakom sensu (czy bezsensu)
ich dziejów. Z drugiej strony nawet giganci, najwspanialsi, niestrudzeni kustosze narodowej pamięci miewali poważne
trudności z zachowaniem trzeźwego osądu – zwłaszcza w konfrontacji z okrzepłymi mitami, które mimo ewidentnych
felerów konserwowano „ku pokrzepieniu serc”. W końcu sam Feliks Koneczny wmurował jedną z okazalszych cegieł do

kapliczki fałszywego kultu Kościuszki. I ostatecznie nie tylko pogrobowcy jawnej bolszewii, ale nawet poczciwi kato-
licy (i to nie tylko ci ze szczętem zmodernizowani) popadają wprost w histerię, kiedy się im dziś proponuje rozstanie

z ewidentnie trucicielskimi legendami, np. „złotego wieku” Jagiellonów czy „oświeceniowych reform” stanisławow-
skich, już o „wielkich projektach” Bolesława Chrobrego czy Kazimierza Wielkiego nie mówiąc – na próby rzeczowej

weryfikacji tych legend polski patriota reaguje jak dziecko, któremu ktoś zabiera ulubionego misia-przytulankę.
Patlewicz szczęśliwie już wyrósł z bajek i nie ciągnie Sz. Czytelnika do dziecinnego pokoju – w panteonie
naszych łże-bohaterów dokonuje drastycznych przewartościowań bez skrupułów, niczym metodyczny asenizator

w narodowej „stajni Augiasza”. A nie jest to bynajmniej „obalanie mitów” dla perwersyjnej przyjemności, ani dekon-
strukcja dla sportu, czy Boże broń, publicystyczna chuliganeria, sado-masochistyczne „szarganie świętości”, które

zostawia odbiorcę, z poczuciem, że z całej narodowej historii nic zgoła nie da się ocalić. W żadnym wypadku –
historiozofia Patlewicza jest przede wszystkim pozytywna, a więc plasuje się na antypodach nihilizmu, anarchizmu
czy imposybilizmu. Bo przecież w tym marszu na skróty, przez meandry naszej historii, nie gubi zasadniczego punktu

odniesienia i właściwej perspektywy. A to jest ni mniej, ni więcej: perspektywy Kościoła katolickiego – jako gene-
ratora cywilizacji, której reguł i dorobku stali się nasi pra-pradziadowie niegodnymi i niedoskonałymi z pewnością,

ale jednak pełnoprawnymi depozytariuszami w roku 966.
Ta daleka od wszelkich pretensji książka nie jest efektem prywatnego objawienia, nie epatuje Sz. Czytelnika

wieszczym uniesieniem, nie obfituje w polemiczne tyrady – autor po prostu inkorporuje do głównego nurtu histo-
riografii to, co dawno już zapisane, dowodnie stwierdzone, ale przez jedynie słuszny wykład szkolny i akademicki

uparcie ignorowane. Bo przecież Patlewicz prochu nie wymyśla; w ogóle niczego nie wymyśla, tylko bez kompleksów

i pełnymi garściami czerpie z dorobku polskiej (i nie tylko polskiej) historiografii; notuje fakty – zapomniane, niezna-
ne, albo też znane doskonale, lecz rozumiane opacznie, notorycznie manipulowane lub przemilczane. Rzecz oczywi-
sta, Patlewicz nie jest ani pierwszym eksplorerem terra incognita, ani samotnym szermierzem prawdy, ani jedynym

sprawiedliwym w postępackiej Sodomie, czy w jaskini zbójców (i.e. polit-poprawnych rozbójników intelektualnych).
Wkracza na pole minowe nieźle oznaczone już przez poprzedników – zawdzięcza im ogrom rewelacyjnego materiału,
który poddaje oryginalnej selekcji. Sporządza na nasz użytek rzeczowy raport – z jedenastu wieków cywilizowanej
polskiej państwowości wyciąga na światło dzienne to, co najżywsze – zapewne najbardziej nieoczekiwane dla Sz.
Czytelnika, bo najmniej zgodne z potocznymi wyobrażeniami i mitotwórczymi narracjami.
Rzecz czyta się wyśmienicie m.in. dzięki temu, że na tło szerokiej syntezy rzucane są konkretne kazusy,

źródłowo potwierdzone przypadki. Popularny charakter publikacji nie oznacza, że mamy tu do czynienia z „bry-
kiem” – z zasady wtórnym co do meritum, byle jakim w formie. W tym przypadku już sama systematyzacja mate-
riału, wyważenie proporcji wykładu – to praca, która musi imponować każdemu, kto kiedykolwiek podejmował

próbę syntetycznego ujęcia tak przeogromnego materiału. Ale przecież właśnie w swej dezynwolturze graniczącej
z bezczelnością (któż porywa się na wielkie syntezy przed trzydziestką?), jest prawdziwym pionierem. Nie mam
najmniejszych wątpliwości, że Radosław Patlewicz ze swym „nowym spojrzeniem” na „Historię polityczną Polski”

dołącza do nowej polskiej szkoły historycznej, której filarów próżno szukać w stalinowskich kołchozach dla pro-
fesorów w rodzaju Polskiej Akademii Nauk, czy na wydziałach uniwersyteckich, gdzie poprawność polityczna jest

głównym wymaganym standardem. Zresztą pamięć przeszłości to sprawa zbyt ważna, by zostawiać ją utytułowanym
akademikom i utytłanym politykom, specjalistom od prowadzenia „polityki historycznej” (co w praktyce znaczy:
dostosowywania propagandowej wersji przeszłości do aktualnych mądrości etapu). Tego nowego otwarcia w polskiej
historiografii dokonują więc raczej magistranci-pasjonaci i lustratorzy-amatorzy, lekceważeni blogerzy z prowincji
i niedotowani wydawcy w rodzaju nieocenionego „3DOM” (czytaj: „Fridom :-)), któremu zawdzięczamy niniejszy tom.
Wielkie złudzenia historyczne, starannie pielęgnowane przez specjalistów od „strategicznego zarządzania
percepcją”, są jednym z narzędzi nowoczesnej wojny. Jeśli mamy wyjść z niej cało – trzeba najpierw wyjść ze stanu
arystotelesowskiej „hamartii” (tj. fatalnego w skutkach błędnego rozpoznania i fałszywej oceny własnej sytuacji –
wg „Poetyki” Stagiryty). Innymi słowy – czas najwyższy zacząć orientować się, co nas właściwie trafiło. W procesie
odzyskiwania narodowej świadomości – właściwego rozeznania, co było ożywczym źródłem, a co trupim jadem w
naszych dziejach – ta właśnie książka Radosława Patlewicza będzie nieocenioną pomocą.

Grzegorz Braun

Wstęp autora:

Kto nie pamięta historii,
skazany jest na jej ponowne przeżycie.
George Santayana

Od autora

„Historia Polityczna Polski – nowe spojrzenie” stanowi kompleksową pracę, opisującą dzieje polityczne

Polski i Narodu Polskiego. Nie jest to książka mająca na celu dzielenie się teoriami spiskowymi czy deklara-
toryjne odkłamywanie historii przez kolejne jej fałszowanie, tym razem po innej linii partyjnej. Wręcz prze-
ciwnie – jej celem jest przedstawienie wydarzeń i procesów historycznych w sposób obiektywny, w oderwaniu

od panującej obecnie (2017 rok) poprawności politycznej. Poprawność ta cechuje się inteligenckimi przesąda-
mi demokratyzmu, etatyzmu, socjalizmu, indyferentyzmu, pacyfizmu, judeoidealizmu, fałszywego sentymen-
talizmu i abstrakcjonizmu historycznego. Ten ostatni przesąd jest wyjątkowo szeroko rozpowszechniony wśród

wychowanych w duchu kołłątajowsko-stalinowskim historyków akademickich. To oni niejednokrotnie w swo-
ich pracach gloryfikują klęski, niektóre – konstytutywne dla dziejów Rzeczpospolitej wydarzenia pomniejszają

lub wręcz pomijają, a inne niesłusznie powiększają. Przykładowo książka „Smoleńsk 1632-1634” profesora Da-
riusza Kupisza, wprawdzie w sposób ciekawy opisuje przyczyny, przebieg i konsekwencje wojny smoleńskiej,

lecz nie sposób znaleźć w niej choćby wzmianki o montowanej przez posła holenderskiego w Stambule koalicji
rosyjsko-tureckiej oraz spotkaniu w Piszu, którego celem była protestancka dywersja na tyłach walczących
z Rosją wojsk polskich. Na podobnej zasadzie w wielu pracach (m.in. profesora Andrzeja Nowaka) pomija się
jeden z celów wyprawy kijowskiej z 1018 roku, cenę sukcesów wojskowych Bolesława Chrobrego poniesionych

przez społeczeństwo piastowskie, kwestię testamentu Kazimierza Wielkiego, katastrofalne następstwa gospo-
darcze przywileju warckiego, polityczne konsekwencje unii lubelskiej, skutki utworzenia pierwszego państwa

protestanckiego w Prusach w 1525 roku, protestanckie i różokrzyżowe źródła potopu szwedzkiego czy brytyj-
ską propozycję rozbiorową z roku 1790 roku. Wszystko to stanowi przykład wydarzeń, które nawet po kilku

wiekach, wciąż podlegają cenzurze i autocenzurze historyków komunistycznych oraz postkomunistycznych.
„Naukowcy” ci wolą nie poruszać niewygodnych tematów, gdyż np. wskazując na protestanckie, żydowskie

i masońskie spiski przeciwko Polsce, narażają się na zarzut braku profesjonalizmu, śmieszności oraz antyse-
mityzmu. Zwykle powoduje to wykluczenie ich z politycznie poprawnych salonów, a niejednokrotnie wiąże

się też z utratą dobrze płatnej pracy na państwowym etacie. Wszystko to bowiem działa na zasadzie podob-
nej do domku z kart – wyciągnięcie jednego elementu może zburzyć całą misternie tworzoną konstrukcję.

W przypadku tzw. polityki historycznej ma ona na celu przede wszystkim utrzymanie Narodu Polskiego w mi-
łej nirwanie spoglądania na historię jedynie w perspektywie wierzchołka góry lodowej. Działania te utrudniają
Polakom zrozumienie swoich dziejów i wyciągnięcie z nich właściwych wniosków na przyszłość.

Do napisania książki skłoniła autora banalna konstatacja, że dzieje Polski zostały zafałszowane i nie-
zbędne jest spisanie ich na nowo. Proces zakłamywania trwa zresztą ustawicznie. Typowy współczesny badacz

uznaje, że ogólna historia została już spisana, więc brnie w tworzenie prac coraz bardziej szczegółowych typu
„rodzaje klamer do pasa średniowiecznych wojów”, itp. Jednocześnie czynniki oficjalne już nawet nie owijają
w bawełnę, że kreują historię na potrzeby bieżącej polityki (np. ustawiczne pomniejszanie znaczenia rzezi wo-
łyńskiej z 1943 roku w celu przypodobania się Ukrainie).

Celem niniejszej pracy jest próba wyjścia naprzeciw powyższym praktykom: poprzez rzetelne przedsta-
wienie najważniejszych faktów z historii Polski, z równoczesnym nadaniem im odpowiedniej wartości i wskaza-
niem konsekwencji, jakie za sobą niosły. Z tego też powodu autor często wyciąga na plan pierwszy wydarzenia,

których trudno szukać nie tylko w podręcznikach szkolnych, ale też literaturze fachowej. Co do faktów po-
wszechnie znanych, zostały one przedstawione w szerszym kontekście geopolitycznym, a często także w no-
wym świetle, zmuszając czytelnika do przemyślenia, a być może gruntownej rewizji jego dotychczasowej wie-
dzy na dany temat. Autor zdaje sobie sprawę, że jeśli „Historia Polityczna Polski – nowe spojrzenie” dotrze

do szerszej publiczności, to za zawarte w niej informacje zostanie nazwany przez Żydów – antysemitą, przez
turbosłowian – agentem watykańskim, przez protestantów – papistowskim inkwizytorem, przez narodowych
socjalistów – korwinowcem i antypolakiem, a przez ignorantów – Żydem, jezuitą, agentem Opus Dei lub New
World Order.
Praca jest skierowana zarówno do uczniów i studentów, jak też osób dorosłych, czyli dla wszystkich

tych, którzy chcą pogłębić swoją wiedzę i wyjść poza ramy polskich przesądów inteligenckich. Może być uży-
wana jako pomoc naukowa we wszystkich typach szkół. Autor jednak przestrzega, że zawarte w niej informacje

prawdopodobnie poskutkują konfliktami z nauczycielami, posiadającymi wiedzę czysto akademicką, ponie-
waż w wielu miejscach jej treść rażąco kłóci się z oficjalnym przekazem tzw. podstawy programowej. Praca ta

natomiast nie jest skierowana do osób gardzących Polską i Polakami, czyli wszystkich tych, którzy swoją stolicę
widzą w Berlinie, Moskwie, Waszyngtonie, Tel Awiwie, Brukseli lub gdziekolwiek indziej, oprócz Warszawy.

„Historia Polityczna Polski – nowe spojrzenie” została napisana w formie popularnonaukowej. Pu-
blikację podzielono na rozdziały i podrozdziały, w obrębie których opisywane są w sposób chronologiczny

poszczególne wydarzenia historyczne od pierwszych Piastów do ostatniego rozbioru Polski. Każdy rozdział
został opatrzony podsumowaniem, w którym autor pozwolił sobie na ocenę danego okresu oraz zwrócił uwagę
na następstwa danych decyzji politycznych i gospodarczych, często ukazując je w szerszym kontekście (także

w odniesieniu do czasów współczesnych). Praca skupia się na wydarzeniach z historii politycznej Polski, dla-
tego ograniczone są w niej do minimum elementy kultury, sztuki i filozofii. Pojawiają się za to często elementy

historii powszechnej, które są niezbędne dla zrozumienia ówczesnej sytuacji w naszym kraju.

Koncentrując się na faktach historycznych, nie sposób pominąć kwestii nie do końca jasnych i ociera-
jących się o teorie spiskowe, dlatego też wydarzenia słabo udokumentowane lub dorozumiane, są w niniejszej

pracy zwykle opatrzone zwrotem „prawdopodobnie”. W wielu miejscach pojawia się też zwrot sugerujący,
że dana kwestia wymaga dalszych badań – dotyczy to sytuacji, w których autor zdał sobie sprawę, że uchwycił
koniec rozwijającego się kłębka i liczy na to, że inni badacze zainteresują się niuansami tej publikacji i skierują
swoją uwagę na sprawdzenie tego, co może kryć się głębiej. Być może odkryją drugie, a i nawet trzecie dno
danego zagadnienia.
Książka została wzbogacona o słownik pojęć – niezwykle pomocny w pełnym zrozumieniu lektury.
Radosław Patlewicz

Spis treści
O pożytkach z tej lektury

5

Od autora

9
1. U źródeł państwa polskiego (V-X w. po Chr.) 17
Wielkie migracje i podziały 17
Sny o Wielkiej Lechii 17
Ustrój plemienny Słowian 18
Skąd wzięli się Polanie 20
Kryzys demokracji wojennej, czynniki państwowotwórcze Słowian 21
Podsumowanie 24
2. Pierwsi chrześcijańscy Piastowie (963-1034) 25
Początki panowania Mieszka I 25
Chrzest Polski 25
Konsekwencje chrztu i ostatnie lata panowania Mieszka I 26
Bolesław Chrobry przejmuje władzę 28
Bolesław idzie na wojnę 29
Cena sukcesów wojskowych 30
Zmiany w polityce wewnętrznej 30
Los Mieszka II 31
Podsumowanie 32
3. Odbudowa państwa polskiego (1034-1138) 34
Kazimierz Odnowiciel wraca do Polski 34
Bolesław Śmiały i jego konflikt z biskupem Stanisławem 34
Władysław Herman, władca nieobecny 35
Bolesław Krzywousty i jego konflikt ze Zbigniewem 36
Dalsze rządy Bolesława Krzywoustego 37
Ustawa sukcesyjna 38
Podsumowanie 38
4. Rozbicie dzielnicowe (1138-1273) 40
Upadek senioratu i pogłębienie podziału kraju 40
Zjazd w Łęczycy i jego postanowienia 41
Pogłębienie rozbicia dzielnicowego 42
Najazdy mongolskie i brandenburskie 42
Prusowie, Bracia dobrzyńscy, Krzyżacy 43
Rozwój gospodarczy, kolonizacja niemiecka 46
Rozwój Kościoła, początek etosu narodowego 47
Podsumowanie 48
5. Zjednoczenie Królestwa Polskiego (1273-1370) 49
Walka o tron Polski Przemysła II i Wacława II 49
Władysław Łokietek, władca niezłomny 50
Bunt niemiecki w Krakowie, walka o Pomorze Gdańskie 52
Koronacja, dalsze walki z Krzyżakami 53
Polityka zagraniczna Kazimierza Wielkiego 54
Reformy państwa, wzrost potęgi Polski 56
Podsumowanie 58
6. Od królestwa do imperium (1370-1434) 61
Ludwik Węgierski na tronie polskim 61
Przywilej koszycki 62
Król Jadwiga. Husytyzm 62
Litwa i zagrożenie krzyżackie 63

Unia w Krewie, śmierć Jadwigi 64
Przygotowania do rozprawy 65
Wielka Wojna z Zakonem, bitwa pod Grunwaldem 66
Husytyzm, antypolska kampania i sobór w Konstancji 69
Dalsze spory z zakonem, gospodarka i przywileje szlacheckie 70
Podsumowanie 71
7. Okres mocarstwowy (1434-1506) 74
Śmierć Jagiełły i obiór jego następcy 74
Władysław III, korona węgierska i zagrożenie tureckie 75
Droga do Warny 76
Początki panowania Kazimierza Jagiellończyka 77
Związek Pruski i wybuch wojny trzynastoletniej 78
Statuty nieszawskie i kontynuacja wojny 79
Polityka dynastyczna 80
Filip Kallimach i jego znaczenie dla historii Polski 82
Jan Olbracht 83
Aleksander Jagiellończyk 84
Ustrój i gospodarka demokracji szlacheckiej 85
Podsumowanie 87
8. Czasy przełomu (1506-1572) 90
Kryzys Kościoła, Luter i rewolucja protestancka 90
Polityka Zygmunta Starego 94
Królowa Bona i kwestie dynastyczne 96
Wojna z zakonem, hołd pruski 98
Zygmunt August, nieszczęśliwe związki i kwestia Inflant 100
Gospodarka, ruch egzekucyjny, sprawy wyznaniowe 101
Unia lubelska 103
Konsekwencje unii 105
Podsumowanie 107
9. Kolos na glinianych nogach (1572-1632) 111
Henryk Walezy i pierwsza wolna elekcja 111
Stefan Batory – lew z Siedmiogrodu 112
Zygmunt III Waza, korona szwedzka 114
Kwestie religijne, unia brzeska 116
Konflikt z Anglią 117
Sprawy kozackie, rokosz Zebrzydowskiego i dymitriady 119
Wojny szwedzkie i moskiewskie 122
Polski front wojny trzydziestoletniej, Cecora i Chocim 124
Podsumowanie 127
10. Wielkie spiski i wielkie plany (1632-1648) 132
Protestancki spisek przeciwko Rzeczpospolitej 132
Wojna smoleńska 135
Polityka wewnętrzna, sprawa Śląska, plany wojny z Turcją 138
Podsumowanie 140
11. Holokaust Polaków (1648-1660) 142
Przyczyny wybuchu powstania Chmielnickiego 142
Bohdan Chmielnicki i początek powstania 145
Dalsze walki z Chmielnickim, interwencja Moskwy 148
Polityka Jana Kazimierza, konflikt z Anglią, pierwsze liberum veto 151
Potop szwedzki, traktat rozbiorowy w Radnot 154
Jan Amos Komensky i Andrzej Bobola 158
Podsumowanie 163

12. Próby odbudowy państwa (1661-1696) 168
Dalsze walki o granice, rokosz Lubomirskiego 168
Polityka gospodarcza w czasach kryzysu 170
Wojny tureckie, odsiecz Wiednia 172
Polityka zagraniczna i wewnętrzna Jana III Sobieskiego 176
Podsumowanie 178
13. Czasy saskie (1697-1763) 181
Alchemicy, różokrzyżowcy i masoni 181
August II, loża Okrągły Stół i sprawa elbląska 184
Polska w dobie III wojny północnej 187
Stanisław Leszczyński i konfederacja dzikowska 190
Rządy Augusta III 193
Kwestia żydowska w I Rzeczpospolitej 194
Podsumowanie 196
14. Pod rosyjską kuratelą (1764-1788) 199
Stanisław August Poniatowski i jego droga do korony polskiej 199
Dysydenci, konfederacja barska, koliszczyzna i I rozbiór Polski 201
Masoneria w Polsce 206
Umiarkowane reformy, kwestie szkolnictwa i gospodarki 208
Podsumowanie 213
15. Spóźnione reformy i upadek państwa (1788-1795) 217
Rewolucja francuska 217
Sytuacja Polski na przełomie lat 80-tych i 90-tych XVIII wieku 221
Reformy Sejmu Wielkiego 224
Wojna w obronie konstytucji, sejm grodzieński i drugi rozbiór 228
Historia Tadeusza Kościuszki 232
Powstanie kościuszkowskie i likwidacja Rzeczpospolitej 234
Podsumowanie 239
Zakończenie 245
Słownik pojęć 246
Polecane książki i publikacje 261

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Komentarze